Monchi analizuje sytuację Valencii CF

  • Ramón Rodríguez Verdejo, znany jako Monchi, pojawił się na antenie „Tribuna Deportiva”, gdzie przez blisko godzinę analizował sytuację sportową Valencii CF, funkcjonowanie działu sportowego kierowanego przez Rona Gourlaya, wykorzystanie danych przy transferach oraz postać Carlosa Corberána, którego zna jeszcze z czasów pracy w Premier League.

Uważany za jednego z najlepszych dyrektorów sportowych na świecie, Monchi skupia się obecnie na własnym projekcie w C.D. San Fernando, gdzie pełni funkcję prezesa w klubie swojego życia. Mając doświadczenie w takich klubach jak Sevilla FC, AS Roma czy Aston Villa, szczegółowo przyjrzał się aktualnej sytuacji Valencii przed meczem z Sevillą, a także odniósł się do możliwości otrzymania telefonu z Mestalla, które poszukuje profilu takiego jak jego do wzmocnienia działu sportowego.

Obecny moment w karierze

„Przez długi czas byłem poza swoim miastem i środowiskiem, a teraz to odzyskałem. Oczywiście nie zamykam się całkowicie na żadną opcję, ale musiałoby to być coś, co mnie zmotywuje i spełni zawodowo. To prawda, że od momentu odejścia z Birmingham, z Aston Villi, były telefony i kontakty, ale wszystkie zakończyły się na etapie rozmów”.

Czy Valencia CF się z nim kontaktowała?

„Piękne miasto i ciekawy projekt, ale nie otrzymałem żadnego telefonu”.

Sytuacja Sevilli i Valencii

„Naturalnie bardziej analizuję Sevillę, ale nie przestaję myśleć, że Valencia to czwarty klub w Hiszpanii pod względem historii i znaczenia, a Sevilla prawdopodobnie piąty – mam nadzieję, że nikt się nie obrazi. To, że czwarty i piąty klub w kraju walczą dziś o przetrwanie, powinno skłonić wszystkich do refleksji. Jest mi też przykro ze względu na to, jak ważną rolę dla hiszpańskiego futbolu odgrywa Valencia, klub z trzeciego największego miasta Hiszpanii. Myślę, że to odczucie jest powszechne w świecie piłki”.

Valencia CF pod wodzą Corberána

„Śledziłem ich, bo Carlos to nie tylko profesjonalista, ale też znam go osobiście. Mieszkaliśmy w Birmingham i zdarzało nam się spotykać na kolacjach i rozmowach. Uważam, że obecna Valencia ma bardzo podobną trajektorię do Sevilli – falującą, z lepszymi momentami i spadkami formy, mniej więcej zgodnymi z tym, czego Carlos oczekuje od zespołu, ale też z okresami wyraźnie słabszej gry. Po sezonie, w którym jego praca ustabilizowała klub, teraz przychodzi mu to znacznie trudniej”.

Zaufanie Rona Gourlaya do Corberána

„Myślę, że decydujące było to, co zrobił w poprzednim sezonie – dobre wyniki – oraz jego codzienna praca, sposób zarządzania zespołem. To sprawiło, że w Valencii nadal mu ufają, mimo że liczby mogą budzić wątpliwości”.

Brak jasno określonych celów

„Jestem w 100% przekonany, że wewnętrznie istnieje jasno wyznaczony kierunek. Nie wyobrażam sobie projektu bez określonej drogi”.

Model funkcjonowania działu sportowego

„W moim rozumieniu trener powinien określać profile zawodników, a dział sportowy dostarczać konkretne nazwiska. Nie ma transferu bez zgody dyrektora sportowego ani bez akceptacji trenera. Najważniejsze jest zbudowanie mostu zaufania między trenerem a działem sportowym, żeby wszyscy mieli poczucie, że płyną jedną łodzią. W praktyce dział sportowy powinien być narzędziem trenera. Jeśli nie ma między nimi porozumienia, projekt jest skazany na porażkę”.

Rola trenera przy transferach

„Znam Carlosa i wiem, jak bardzo jest metodyczny, ale skąd ma brać czas, żeby analizować 35 najlepszych lig świata? To niemożliwe. Dlatego potrzebny jest sztab ludzi zajmujących się wyłącznie tym. Trener jest od wyników, nie od transferów – to dwie różne rzeczy”.

Wykorzystanie danych w skautingu

„Jestem trochę ‘uzależniony’ od danych, ale nie jestem radykałem. Nie uważam, że decyzje powinny opierać się wyłącznie na liczbach. Dane są ważne, ale nie mogą być jedynym wyznacznikiem. Trzeba połączyć analizę statystyczną z oceną sportową i dopiero wtedy podejmować decyzje. Nie można traktować danych jak kamienia filozoficznego”.

0 0 głosy
Article Rating
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
Kost
Kost
28 dni temu

Wspaniały profesjonalista.
Chciałbym go zobaczyć w Valencii po erze Lima. No chyba, że potrafiłby się jakimś cudem dogadać z bydlakiem na dłuższą metę 😉