Cañizares ucina debatę o dniach wolnych w Valencii CF

  • Były bramkarz klubu zabrał głos w sprawie kontrowersji, która wybuchła po przyśpiewkach podczas sobotniego meczu Valencia – Atlético. „Oczywiście, że piłkarze muszą odpoczywać i ładować baterie” — mówi.

Porażka z Atlético Madryt wyrządziła więcej szkód niż sama strata trzech punktów. W drugiej połowie spotkania z sektora najbardziej aktywnych kibiców popłynęły przyśpiewki wymierzone w trenera i kadrę zawodniczą. W zasadzie nie było to nic nowego w kontekście obecnego sezonu, choć treść śpiewów stanowiła już pewną nowość, ponieważ uderzała bezpośrednio zarówno w planowanie pracy przez sztab szkoleniowy, jak i w zaangażowanie piłkarzy Valencii CF. Wszystko zostało zebrane w jednej przyśpiewce: „Jutro jest dzień wolny”.

W ostatnich miesiącach różne media krytykowały zarządzanie dniami odpoczynku w drużynie Valencii w sezonie, w którym przez większość miesięcy rywalizacji zespół grał tylko w jednych rozgrywkach — LaLidze. To prawda, że między końcem października a początkiem lutego drużyna rozegrała pięć jednomeczowych rund Pucharu Króla. Łącznie liczba oficjalnych spotkań wynosi obecnie 39.

Opinia profesjonalisty

Jednym z ostatnich, którzy zabrali głos w sprawie kontrowersji coraz mocniej odbijającej się na atmosferze wewnątrz szatni, jest autorytet w osobie Santiego Cañizaresa — legendy bramki Valencii i dziś jednego z najbardziej szanowanych komentatorów w kraju. W programie „Tiempo de juego” na antenie Cadena Cope „Cañete” w pierwszej kolejności zwrócił uwagę na niewielkie znaczenie tego tematu w porównaniu z problemami dotykającymi klub i sprawiającymi, że zespół, na zaledwie cztery kolejki przed końcem sezonu, wciąż jest uwikłany w walkę o utrzymanie w Primera División.

„Nie śledziłem zbyt uważnie tematu dni wolnych, bo to ostatnia rzecz, która mnie obchodzi w tej Valencii CF” — zaczął były bramkarz, odpowiadając na kwestię, o której w walenckiej prasie wielokrotnie pisano i mówiono. Następnie dodał: „Piłkarze muszą mieć odpoczynek. Problem polega na tym, że mówi się, iż było go bardzo dużo, więcej niż zwykle… ale oczywiście, że trzeba odpoczywać, bo jeśli tego nie robisz, nie ładujesz baterii”.

Szatnia zirytowana tym, że stała się celem krytyki

W praktyce profesjonalnego sportu regeneracyjne dni odpoczynku przed rywalizacją są czymś normalnym. Każdy sztab szkoleniowy zarządza nimi nieco inaczej, w zależności od obciążeń w sezonie, a przede wszystkim od stanu fizycznego i sytuacji zdrowotnej zawodników, którymi dysponuje.

Po zakończeniu meczu Valencia – Atlético Hugo Duro, napastnik zespołu, pokazał w strefie mieszanej niezadowolenie drużyny z tego, że ta kwestia urosła do rozmiarów stadionowej przyśpiewki przeciwko piłkarzom i trenerowi. „To nie jest pytanie do mnie, myślę, że jedyne, czego się szuka, to… co mam ci powiedzieć, żeby potem oberwać? Nie odpowiadam” — powiedziała „dziewiątka” Valencii.

W planie na ten tydzień Valencia CF odpoczywa w czwartek i wróci na boiska treningowe w Ciutat Esportiva de Paterna w piątek, mając już wzrok skierowany na ważne niedzielne starcie z Athletikiem Club (16:15, San Mamés) w ramach 35. kolejki LaLigi. Mimo to kilku członków kadry, podobnie jak kontuzjowani zawodnicy, pojawiło się dziś w ośrodku, by trenować lub — w przypadku tych z problemami fizycznymi — poddać się leczeniu.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za komentarze.x