Dimitrievski wywalczył rolę podstawowego bramkarza Valencii CF i wpływa na plany transferowe

  • Wkrótce klub poinformuje o przedłużeniu kontraktu do czerwca 2028 roku, które zdecydował się aktywować w przypadku północnomacedońskiego bramkarza.
  • W ciągu kilku miesięcy Stole całkowicie odmienił opinię trenera. Teraz Valencia szuka bramkarza o profilu niższym od jego — przynajmniej pod względem doświadczenia w LaLidze.
  • Dzięki roli, jaką odegrał w drugiej rundzie sezonu, Bałkaniec znalazł się na czele klasyfikacji bramkarzy „Ligi Walencjan” razem z Luizem Júniorem.

Po zakończeniu sezonu 2025/26 nadszedł czas na podsumowania — zarówno drużynowe, jak i indywidualne. Dokonano ich wewnątrz Valencii CF, ale zrobili to także kibice zespołu. Stole Dimitrievski, bramkarz, który wywalczył miejsce w podstawowym składzie w połowie rozgrywek, został najwyżej ocenionym piłkarzem kadry przez czytelników www.superdeporte.es w wielkiej ankiecie oceniającej pracę klubu: od gabinetów, przez sztab szkoleniowy, aż po boisko. Co więcej, dla sztabu z Carlosem Corberánem na czele Północny Macedończyk przeszedł drogę od zawodnika zbędnego dokładnie rok temu do kogoś zupełnie przeciwnego — piłkarza, który od przyszłego sezonu 2026/27 ma, przynajmniej na papierze, status podstawowego bramkarza.

Jak wskazywano w różnych informacjach dotyczących planowania sportowego, Valencia już kilka tygodni temu zdecydowała o kontynuowaniu współpracy z reprezentantem Macedonii Północnej. Oznacza to aktywowanie klauzuli zapisanej w kontrakcie, która pozwala przedłużyć umowę z czerwca 2026 do czerwca 2028 roku po wypłacie zawodnikowi bonusu bliskiego pół miliona euro. W mniejszych proporcjach wzrośnie również pensja Dimitrievskiego na dwa nowe sezony współpracy między byłym bramkarzem Rayo Vallecano a klubem z Mestalla.

Od ukaranego grzywną do niekwestionowanego podstawowego bramkarza

Kontuzja łąkotki Julena Agirrezabali — zawodnika, na którego Corberán stawiał mniej więcej o tej porze w 2025 roku — otworzyła Stolemu drzwi do szansy, na którą czekał od momentu transferu do Valencii latem 2024 roku. Wówczas zakładano sprzedaż Giorgiego Mamardashviliego, która ostatecznie została przesunięta o rok.

W listopadzie, pozostając w cieniu Agirrezabali, Bałkaniec wybuchł w rozmowie w swoim kraju: „Moja rodzina, przyjaciele i żona dają mi wsparcie. Ta sytuacja mnie irytuje, pytam sam siebie: dlaczego ja? Przeszedłem od 45 meczów do zaledwie 10, ale to doświadczenie, z którego będę się uczył. Biorę z tego to, co pozytywne, i idę dalej. Moim pragnieniem jest grać, chcę grać w Valencii. Jeśli trener da mi szansę, wykorzystam ją: mam doświadczenie i jakość, by odpowiedzieć”.

Ośmielił się nawet mówić o warunkach kontraktowych swojego kolegi z drużyny, przez które Valencia była zobowiązana płacić Athleticowi kary, jeśli ten nie grał z powodu decyzji technicznej. Po powrocie ze zgrupowania reprezentacji „Dimi” musiał zapłacić grzywnę zgodnie z wewnętrznym regulaminem.

Ogłoszenie porozumienia jest blisko

Kilka miesięcy później jego status zmienił się całkowicie. Klub wkrótce ogłosi nowe porozumienie z bramkarzem. Dziś — przynajmniej z założenia i zawsze w zależności od tego, co ostatecznie pokaże boisko — Dimitrievski jest podstawowym bramkarzem z myślą o sezonie 2026/27, w którym Valencia będzie rywalizować wyłącznie w LaLidze i Pucharze Króla.

Dlatego dyrekcja sportowa pracuje z listą bramkarzy o niższym profilu i mniejszym doświadczeniu w lidze hiszpańskiej niż Dimitrievski. Nie zakłada się dużej inwestycji na tę pozycję. Cristian Rivero pozostaje trzecim bramkarzem, a klub pracuje nad wypożyczeniami do kategorii wyższych niż Segunda RFEF dla obiecujących Vicenta Abrila i Raúla Jiméneza.

Liczby Dimitrievskiego z drugiej rundy potwierdzają zaufanie, jakie Corberán zyskał do Północnego Macedończyka. Tylko sześciu bramkarzy zakończyło LaLigę ze średnią straconych goli na mecz niższą niż 1,25 Dimitrievskiego, który rozegrał 20 kolejek i wpuścił 25 bramek. W tym gronie znaleźli się Joan García z Barcelony, Thibaut Courtois z Realu Madryt, David Soria z Getafe, Jan Oblak z Atlético oraz bramkarz Villarreal, Luiz Júnior, który zakończył rozgrywki ze średnią 1,07 gola straconego na mecz po 30 wpuszczonych bramkach w 28 spotkaniach.

Dimitrievski, mający 32 lata, zakończył sezon na siódmym miejscu w klasyfikacji bramkarzy ze średnią 1,25 gola straconego na mecz. Szósty był Argentyńczyk z Rayo, Augusto Batalla, ze średnią 1,09. Za nimi pierwszą dziesiątkę zamykają Ionuț Radu z Celty ze średnią 1,26 oraz Álvaro Valles z Betisu ze średnią 1,29.

Luiz Júnior i Dimitrievski najlepsi w „Lidze Walencjan”

Przez cały sezon „SUPER” śledziło postawę czterech klubów z Comunitat Valenciana w LaLidze w ramach „Ligi Walencjan”. To Żółta Łódź Podwodna zasłużyła na miano najlepszego zespołu regionu, wyprzedzając Valencię, Elche i Levante. W wyróżnieniach indywidualnych Luiz Júnior oraz Dimitrievski wybili się spośród bramkarzy pozostałych drużyn z regionu.

Dane pokazują, że zarówno Luiz Júnior, jak i Dimitrievski znaleźli się wśród dziesięciu najlepszych bramkarzy LaLigi pod względem średniej straconych bramek. Co więcej, biorąc pod uwagę wyłącznie drugą rundę, Północny Macedończyk wyprzedza Brazylijczyka, który w końcowej fazie sezonu stracił miejsce w składzie na rzecz Arnaua Tenasa. Tylko Getafe — 13, Barcelona — 16, Real Madryt — 18, Rayo — 22 i Betis — 23 — straciły mniej goli niż 24 bramki Dimitrievskiego w drugich 19 meczach ligowego sezonu.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Będę wdzięczny za komentarze.x