Ron Gourlay w czwartek wyjaśni działania Valencii CF na rynku transferowym
- Po lecie, które tylko zaostrzyło napiętą atmosferę wokół klubu z powodu fatalnego zarządzania, dyrektor generalny ds. futbolu odpowie za przeprowadzone transfery i odejścia.
Przy każdym oknie transferowym władze Valencii CF mają szansę, pod warunkiem odpowiednich działań, choć trochę uspokoić napiętą atmosferę panującą wokół klubu i w mieście. Zamiast tego każde kolejne okno staje się jednak zmarnowaną okazją i kolejnym ciosem w historię ponad stuletniego klubu z Mestalla. Tegoroczne lato nie było pod tym względem wyjątkiem. Działania transferowe trudno ocenić inaczej niż bardzo negatywnie, a frustracja kibiców z powodu fatalnego zarządzania zarówno Petera Lima, jak i osób odpowiedzialnych za klub w Valencii, pozostaje ogromna.
Klub będzie jednak miał okazję przedstawić swoje wyjaśnienia. W czwartek o godzinie 13:00 w Paternie odbędzie się konferencja prasowa, podczas której Ron Gourlay, dyrektor generalny Valencii ds. futbolu, podsumuje dwa miesiące okna transferowego i odpowie na pytania dziennikarzy, których z pewnością nie zabraknie.
W ostatnich latach konferencje prasowe organizowane po zamknięciu rynku transferowego — wcześniej z udziałem dyrektora sportowego Miguela Ángela Corony — należały do najbardziej napiętych wydarzeń medialnych roku, nie tylko w Valencii, ale i w całym hiszpańskim futbolu. Nic nie wskazuje na to, by czwartkowe spotkanie miało wyglądać inaczej.
Niewystarczająco
Valencia nie przeprowadziła nawet żadnego transferu w ostatniej chwili. Dyrektor generalny ds. futbolu Ron Gourlay opuścił biura klubu we wtorek około godziny 22:00, nie udzielając żadnych wypowiedzi. Kilka minut wcześniej zrobił to również dyrektor generalny Javier Solís. Nie było żadnego końcowego zrywu na rynku.
W oficjalnym komunikacie dotyczącym przedłużenia kontraktu Carlosa Corberána z 6 lipca klub zapewniał, że jego plan zakłada „zbudowanie konkurencyjnego, konsekwentnego i stabilnego projektu, z myślą zarówno o teraźniejszości, jak i przyszłości, aby przywrócić Valencię CF na należne jej miejsce i walczyć o bardziej ambitne cele”.
Dwa miesiące później rynek transferowy po raz kolejny pokazał, że za słowami nie poszły czyny.
To miało być lato, podczas którego Valencia wykona jakościowy krok naprzód i ponownie zacznie realnie myśleć o europejskich pucharach, szczególnie w ostatnim sezonie rozgrywanym na Mestalla. Rzeczywistość pod rządami Meriton okazała się jednak zupełnie inna.
Klub zamyka ostatnie letnie okno transferowe w historii obecnego Mestalla z wydatkami na transfery wynoszącymi zaledwie 9 milionów euro. Valencia zapłaciła wyłącznie za Arnau Martíneza — 5 milionów euro — oraz Ryunosuke Sato — 4 miliony euro. Ponadto sprowadziła trzech zawodników na zasadzie wolnego transferu — Guido Rodrígueza, Justina de Haasa i Aliou Dienga — oraz wypożyczyła trzech kolejnych piłkarzy: Harveya Elliotta, Pablo Maffeo i Kayne’a Van Oevelena.
Valencia nadal patrzy na rynek wolnych agentów
Jednym z tematów, o które Ron Gourlay będzie musiał zostać zapytany podczas czwartkowej konferencji, jest rynek wolnych zawodników.
Valencia nie zamknęła jeszcze tej możliwości i analizuje dostępne opcje na wypadek, gdyby zdecydowała się zakontraktować któregoś z piłkarzy pozostających obecnie bez klubu.
Myślę, że trener nie poleciał jeszcze tylko dlatego, że Gourlay będzie musiał polecieć razem z nim…
Gourlay znów naściemnia na konferencji i tyle.
Po co wydawać kasę w oknie transferowym. Przecież mamy pełny konkurencyjny skład 😉