Letnie okienko transferowe zależne od Guido
- Corberán naciska, aby Argentyńczyk stał się kamieniem węgielnym nowego projektu Valencii CF.
- Trener wie, że to profil idealny, dlatego nadal nalega na klub i samego zawodnika, by udało się osiągnąć kluczowe porozumienie.
- Jego wpływ na grę zespołu w drugiej rundzie LaLigi sprawia, że jego pozostanie stało się jeszcze większym priorytetem.
- Negocjacje wciąż trwają, a klub czeka na ostateczną decyzję. Jest trudno, ale nie jest to niemożliwe.
Valencia CF pracuje nad budową kadry na sezon 2026/27, a ponad wszystkimi innymi nazwiskami znajduje się jedno: Guido Rodríguez. Kontynuacja współpracy z Argentyńczykiem pozostaje priorytetem w planowaniu sportowym nowego projektu. Przedłużenie kontraktu zawodnika, którego umowa wygasa 30 czerwca, zostało zaznaczone na czerwono już 24 marca podczas trójstronnego spotkania Kiata Lima, Rona Gourlaya i Carlosa Corberána w Paternie. Dwa miesiące później potrzeba zatrzymania piłkarza jest jeszcze większa ze względu na jego formę oraz wpływ, jaki miał na grę zespołu w drugiej części LaLigi. Świadomy jego znaczenia Corberán w ostatnich dniach mocno naciskał, aby klub i zawodnik spróbowali dojść do porozumienia. Na ten moment negocjacje trwają i nic nie jest jeszcze wykluczone. Jest trudno, ale nie niemożliwie. Corberán ma jasne stanowisko: trzeba walczyć o niego do samego końca.
Transfer Guido — rozumiany jako jego zatrzymanie — wyznaczy kierunek planowania sportowego Valencii na sezon 2026/27 zarówno pod względem inwestycji finansowej, jak i ambicji sportowych, do których klub będzie zobowiązany, jeśli uda mu się go zatrzymać. Profil Argentyńczyka jest idealny do poprowadzenia środka pola drużyny w następnym sezonie. Hierarchia, doświadczenie oraz znajomość szatni i hiszpańskiej LaLigi — to atuty, które czynią go zawodnikiem wyjątkowo cennym. Ponadto był jednym z niewielu punktów łączących trybuny z zespołem w minionych rozgrywkach.
Corberán nie ma wątpliwości. Rozmawiał z piłkarzem, dbał o niego jak o mało kogo i zawsze dawał mu do zrozumienia, że nadal będzie postacią odniesienia dla drużyny. Argentyńczyk jest szczęśliwy w mieście wraz ze swoją rodziną, cieszy się uznaniem klubu, a także sympatią kolegów z zespołu i kibiców. Problem polega na tym, że konkurencja jest silna — a sam zawodnik aspiruje do większych celów — i wszystko to może okazać się niewystarczające. Guido, co logiczne, nie spieszy się z podjęciem decyzji i to on będzie miał ostatnie słowo.
Za Guido przemawia jego zachowanie zarówno na boisku, jak i poza nim od momentu przyjścia do Valencii CF. Argentyńczyk bardzo szybko stał się jednym z liderów szatni dzięki swojej hierarchii i sportowej wydajności. Zadebiutował przeciwko Realowi Madryt, rozgrywając 18 minut, następnie błysnął w derbach z Levante, gdy wszedł z ławki na 32 minuty, a od tamtej pory zanotował 14 kolejnych występów w podstawowym składzie — 1258 z możliwych 1260 minut — bez żadnej kontuzji.
Poza wpływem na grę zespołu Guido strzelił cztery gole. Jeden z nich był kluczowy dla matematycznego zapewnienia utrzymania przeciwko Realowi Sociedad w San Sebastián, a kolejny padł w ostatniej kolejce przeciwko Barcelonie, w ostatniej próbie walki o Europę.
Plan B, jeśli Guido odejdzie
Valencia CF ponownie ruszy na rynek w poszukiwaniu kolejnej referencyjnej „szóstki”, jeśli Guido ostatecznie zdecyduje się obrać inną drogę w swojej karierze i opuścić Mestalla. W takim scenariuszu klub będzie szukał innego defensywnego pomocnika z hierarchią, niezależnie od przyjścia Malijczyka Aliou Dienga.
28-letni pomocnik trafi tego lata do klubu blanquinegros z egipskiego Al Ahly. Oprócz Dienga Corberán ma w środku pola Javiego Guerrę, Filipa Ugrinicia, Pepelu oraz André Almeidę. Ten ostatni ma poważne szanse na odejście ze względu na niewielką rolę, jaką odgrywał w drużynie.