Orlando Gill: paragwajski bohater mundialu w kręgu zainteresowań Valencii CF

  • Bramkarz reprezentacji Paragwaju, który obronił dwa rzuty karne w meczu z Niemcami, nie ukrywa, że chciałby spróbować sił w lidze hiszpańskiej: „Tak, czemu nie zrobić tego kroku. Najpierw zobaczymy jednak, co wydarzy się na tym mundialu”.

Dokładnie miesiąc temu nazwisko Orlando Gilla pojawiło się w kontekście Valencii CF. Dziś Paragwajczyk jest jedną z gwiazd błyszczących na mistrzostwach świata, po tym jak stał się głównym architektem wyeliminowania jednego z największych faworytów turnieju — Niemiec. Mierzący 198 centymetrów bramkarz zamienił sen Paragwaju w rzeczywistość. Obronił dwa rzuty karne: uderzenie Havertza, który wcześniej wykorzystał pięć ostatnich jedenastek wykonywanych w reprezentacji, oraz strzał Woltemadego, blondyna do złudzenia przypominającego Rudiego Völlera. Co więcej, Guaraníes dotrwali do serii rzutów karnych w dużej mierze dzięki interwencjom 26-letniego golkipera, który na co dzień występuje w Argentynie w barwach San Lorenzo de Almagro.

Wielu kibiców Valencii przypomniało sobie w mediach społecznościowych, gdy rosła skala paragwajskiego wyczynu i awansu do 1/8 finału, że zaledwie cztery tygodnie wcześniej czytali i słyszeli o zainteresowaniu klubu z Mestalla tym bramkarzem. Valencia szuka golkipera, który mógłby rywalizować ze Stole Dimitrievskim z Macedonii Północnej.

Problem w tym, że mundial znacząco podniósł wartość Paragwajczyka, który już wcześniej wyróżniał się podczas fazy grupowej i pomógł swojej reprezentacji w awansie. To sprawia, że Gill stał się bardzo skomplikowaną opcją dla Valencii. W ostatnich tygodniach klub zawężał bowiem poszukiwania do niskokosztowych alternatyw — bramkarzy, którzy na starcie zaakceptowaliby rolę rezerwowego. Profil ten, przynajmniej na dziś, nie pasuje do sytuacji Guaraní.

30 maja w programie „90 minuts” dziennikarz Salva Gomis informował, że Gill znajduje się „na stole Valencii”. „Został zaoferowany Valencii, klub szuka formuły finansowej, która uczyniłaby tę operację możliwą. Valencia go analizuje…” — dodawał.

Z listy Valencii na światową scenę

Miesiąc później nazwisko Gilla nie tyle widnieje już w notesie Valencii, ile odbija się szerokim echem na całym świecie. Bramkarz odegrał kluczową rolę w awansie Albirroji do 1/8 finału, gdzie Paragwaj zmierzy się z Francją lub Szwecją. Jeśli już przed turniejem wzbudzał zainteresowanie kilku europejskich klubów, to jego świetny mundial tylko wzmacnia przekonanie, że transfer do Europy może być blisko. W tym kontekście, oprócz Valencii, pojawiały się także doniesienia o zainteresowaniu ze strony klubów z Turcji i Włoch.

Przed rozpoczęciem turnieju plan San Lorenzo zakładał wysłuchanie ofert przekraczających cztery miliony euro. Teraz jednak jego cena może rosnąć w błyskawicznym tempie, a mundialowy wybuch formy całkowicie zmienił kontekst oraz możliwości Valencii. Według specjalistycznych portali jego wartość rynkowa wynosi sześć milionów euro.

Gdyby bramkarz mógł wybierać, Hiszpania bardzo go kusi. „Tak, czemu nie. Fajnie byłoby zrobić ten krok. Zobaczymy, co wydarzy się na tym mundialu” — powiedział w rozmowie z Cadena COPE.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Będę wdzięczny za komentarze.x