Valencia CF przekonuje Guido Rodrígueza
- Klub, jak od pewnego czasu informował „Superdeporte”, był optymistą w sprawie kontynuacji współpracy, a Argentyńczyk ostatecznie postawił na pozostanie w Valencii.
Valencia CF przekonała Guido Rodrígueza. Klub z Mestalla krok po kroku pracował nad tą operacją, mając jeden cel: zatrzymać jednego z najważniejszych zawodników na swojej liście życzeń podczas letniego okna transferowego. Powód był więcej niż oczywisty. Valencia nie chciała ponownie popełnić błędu z poprzedniego lata, kiedy nie udało się trafić z Santamaríą, i zamierzała dać trenerowi piłkarza, którego ten już zna, któremu ufa i który pasuje do bardzo konkretnej, a zarazem niezwykle istotnej roli na boisku. Jak w ostatnich tygodniach informowało „Superdeporte” — ostatni raz zaledwie pięć dni temu — klub zachowywał pełną wiarę w dopięcie operacji i przekonanie zawodnika. Ostatecznie właśnie to się wydarzyło.
Guido Rodríguez miał oferty, ale żadna z nich z różnych powodów nie przekonywała go w pełni. W grę wchodziły albo kwestie finansowe, albo długość kontraktu, albo sama liga, z której pochodziła propozycja. Valencia konsekwentnie przekazywała mu przy tym wolę zbudowania projektu, który w sezonie 2027/28 będzie w stanie walczyć o europejskie puchary. Dlatego Guido powiedział „tak”, o czym jako pierwszy poinformował Matteo Moretto w „Marce”. To operacja, która momentami wydawała się już upadła, ale klub stopniowo podnosił swoją ofertę — zarówno pod względem finansowym, jak i długości kontraktu.
Warto przypomnieć, że Valencia chciała zaproponować zawodnikowi dwuletnią umowę, podczas gdy piłkarz nie schodził z oczekiwań dotyczących trzech lat. Ostatecznie, choć z pewnymi niuansami, właśnie taki kontrakt podpisze, pozostając związany z klubem z Mestalla. Oznacza to, że Guido będzie obecny zarówno w ostatnim roku legendarnego stadionu, jak i — jeśli nic się nie zmieni — w pierwszym sezonie na Nou Mestalla.
Sygnały sympatii wobec Valencii
Zawodnik i jego otoczenie byli w Walencji bardzo szczęśliwi, a trener również odegrał ważną rolę w doprowadzeniu do kontynuacji pobytu Argentyńczyka. Warto pamiętać, że już w styczniu szkoleniowiec mocno naciskał, aby były piłkarz West Hamu trafił na Mestalla. Po zaledwie kilku tygodniach Guido i jego rodzina czuli się w mieście jak u siebie. W marcu można było zobaczyć ich, jak cieszą się Las Fallas i miastem, które od pierwszej chwili ich oczarowało.
Zaledwie kilka dni temu córka Guido wykorzystała zdjęcie z Mestalla, aby złożyć mu życzenia z okazji Dnia Ojca. Sam zawodnik od początku pokazywał też ogromne zaangażowanie w codziennej pracy i bardzo mocno włączył się w życie szatni, choć pierwotnie przychodził do klubu jedynie na pół roku.
Czwarty transfer
Po przyjściu Dienga, De Haasa i Sato, Guido Rodríguez zostanie czwartym wzmocnieniem Valencii CF przed sezonem 2026/27. Jego przypadek pokazuje również zmianę względem poprzedniego lata, gdy klub próbował zatrzymać Sadiqa, ale zabrakło mu wtedy ambicji lub odpowiedniej siły przebicia na rynku. Teraz Guido zostaje po tym, jak Gourlay i Corberán uznali go za postać kluczową — piłkarza, który może zapewnić równowagę w środku pola, a jednocześnie wnieść do szatni dodatkową dawkę dojrzałości.
Tym samym błąd popełniony latem 2025 roku w kwestii obsady pozycji defensywnego pomocnika i napastnika nie powinien się powtórzyć. Valencia osiąga swój najważniejszy cel, choć nadal pozostaje pytanie, co wydarzy się na innych pozycjach, na których klub również musi trafić z decyzjami.
Gwidon top claas, ustabilizował środek pola.
Dobra wiadomość 🙂
zajebiście, będzie można koszulkę kupić i nie będzie wstydu nosić 😉