Corberán „ściąga” specjalistę od stałych fragmentów gry
- Trener z Cheste włącza do swojego sztabu Darío Navarro, specjalistę od stałych fragmentów gry, który wykonał znakomitą pracę w tej roli w Osasunie.
Stałe fragmenty gry były w poprzednim sezonie jednym z największych problemów Valencii CF Carlosa Corberána. Zespół z Mestalla miał ogromne trudności przy tego typu sytuacjach, zwłaszcza w defensywie, a w ofensywie również nie wyróżniał się szczególnie pozytywnie. Szkoleniowiec Los Che postanowił jednak zareagować i wziąć sprawy w swoje ręce.
Klub z Mestalla dołączy do sztabu technicznego Darío Navarro, który pracował dotąd w ekipie Alessio Lisciego i jest uznawany za specjalistę od stałych fragmentów gry. Jego angaż, o którym jako pierwszy poinformował dzienik „AS”, jest odpowiedzią na potrzebę rozwiązania problemu, który w minionych rozgrywkach mocno obciążał drużynę.
Osasuna uczyniła ze stałych fragmentów swoją broń
Gdyby nie optymalizacja stałych fragmentów gry, Osasuna z dużym prawdopodobieństwem spadłaby do Segunda División. To właśnie stałe fragmenty zrobiły różnicę w zespole z Nawarry. „Rojillos” zakończyli sezon jako druga drużyna ligi pod względem liczby goli zdobytych po takich akcjach — trafiali w ten sposób aż 15 razy. Przy 45 bramkach strzelonych łącznie oznacza to, że jedna trzecia ich dorobku pochodziła ze stałych fragmentów.
Równie dobrze wyglądała u nich defensywa. Osasuna była czwartym zespołem w całej LaLidze pod względem najmniejszej liczby straconych goli po stałych fragmentach gry — pozwoliła rywalom na zaledwie osiem takich trafień. To potwierdza bardzo solidną organizację w tego typu sytuacjach i pokazuje, że stały się one jednym z największych atutów drużyny.
Valencia po drugiej stronie medalu
Valencia była natomiast drugą stroną tej samej monety. W ofensywie nie błyszczała, ale też nie była katastrofą — 10 goli po stałych fragmentach dało jej dziewiąte miejsce w lidze pod tym względem. Prawdziwy problem pojawił się jednak w defensywie.
Zespół z Mestalla stracił aż 12 bramek po stałych fragmentach gry, co uczyniło go czwartą najgorszą drużyną LaLigi w tej statystyce. To była poważna wyrwa w strukturze zespołu i jeden z elementów, które kosztowały Valencię zbyt wiele punktów.
Czas na poprawę
Sprowadzając Darío Navarro, specjalistę z Osasuny, Corberán chce podnieść jakość w elemencie gry, który bardzo często rozstrzyga wyrównane spotkania. Po sezonie, w którym miejsca dające awans do Europy oraz te grożące spadkiem rozdzielały niewielkie detale, poprawa przy stałych fragmentach może okazać się dla Valencii jednym z kluczowych kroków naprzód.
Przyda się taki specjalista, bo Valencia ma ewidentnie problem z traceniem goli po stałych fragmentach. Mam nadzieję, że “Los Ches” zaczną też zdobywać więcej goli 😉