Skrajnie niebezpieczna sytuacja Valencii CF na trzy tygodnie przed startem LaLiga
- Kontuzja Luisa Riojy jeszcze bardziej osłabia jedną z najsłabiej obsadzonych pozycji w kadrze, którą klub z Mestalla pilnie musi wzmocnić.
- Ryunosuke Sato, który naturalnie lepiej czuje się w centralnych sektorach boiska, jest obecnie jedynym dostępnym skrzydłowym pierwszego zespołu, który występował podczas tegorocznych przygotowań.
Valencia CF od początku lata zdaje sobie sprawę, jak pilne jest wzmocnienie gry na bokach. Przy nieobsadzonej pozycji prawego obrońcy oraz brakach na skrzydłach zadanie było jasne: klub musiał pozyskać zawodników zdolnych od razu rywalizować o miejsce w podstawowym składzie.
Po raz kolejny jednak zwłoka przy przeprowadzaniu najważniejszych operacji transferowych, a teraz także kontuzja Luisa Riojy, sprawiły, że na niespełna trzy tygodnie przed rozpoczęciem LaLiga drużyna znalazła się w sytuacji najwyższego ryzyka.
W tej chwili Valencia ma w kadrze tylko jednego dostępnego skrzydłowego pierwszego zespołu. Jest nim Ryunosuke Sato, który przez cały okres przygotowawczy występuje na lewej stronie, choć jego naturalną tendencją jest schodzenie do środka i uczestniczenie w grze w centralnych sektorach boiska.
Po kontuzji Riojy oraz odejściach zawodników po zakończeniu poprzedniego sezonu zespół Carlosa Corberána ma bardzo poważny problem kadrowy, który utrudnia zestawienie wyjściowej jedenastki zapewniającej odpowiedni poziom.
Planem B są Danjuma lub Otorbi
Alternatywnymi rozwiązaniami pozostają Arnaut Danjuma oraz wychowanek David Otorbi.
Holender prezentował się dobrze podczas przygotowań wyłącznie w roli środkowego napastnika. Jako skrzydłowy został wcześniej odsunięty na dalszy plan ze względu na nierówną formę oraz niewystarczające zaangażowanie w grę defensywną.
Otorbi z kolei jest młodym zawodnikiem klubowej akademii. Sytuacja jest więc wyjątkowo delikatna dla drużyny, która musi wreszcie zaspokoić potrzebę ciągnącą się od dłuższego czasu.
Valencia potrzebuje nie tylko dodatkowych graczy, lecz także wyraźnego podniesienia jakości po ostatnich sezonach, w których zespół miał poważne problemy z tworzeniem sytuacji, nadawaniem akcjom głębi oraz wygrywaniem pojedynków na skrzydłach.
Dodatkowy problem przy braku prawego obrońcy
Nieobecność Riojy jeszcze bardziej uwidacznia również problem na prawej stronie defensywy.
Andaluzyjczyk jest najbardziej fizycznym zawodnikiem spośród dostępnych opcji i pozwala drużynie w fazie ofensywnej grać z ustawieniem przypominającym wahadła. Rozciąga wówczas grę na wysokości lewego obrońcy, podczas gdy prawy defensor schodzi do środka i pełni rolę trzeciego stopera.
To obecnie najbardziej stabilny wariant awaryjny, gdy w kadrze brakuje nominalnego prawego obrońcy.