Od Arnau Martíneza do Pablo Maffeo: tak Valencia CF zmieniła cel na prawą obronę

  • Transfer zawodnika Girony wciąż nie jest całkowicie wykluczony, ale obecnie wydaje się niemal niemożliwy ze względu na zerwane relacje między klubami.

Sprowadzenie prawego obrońcy do Valencii CF stało się tego lata niekończącą się sagą, która przeciągnęła się aż do samego początku ligowego sezonu. Na nieco ponad dwa dni przed inauguracją rozgrywek klub z Mestalla wciąż nie sfinalizował transferu zawodnika na tę pozycję.

Co więcej, Valencia zmieniła główny cel z Arnau Martíneza na Pablo Maffeo. Wszystko wskazuje na to, że to były piłkarz Mallorki ostatecznie wzmocni prawą stronę defensywy. Co więc wydarzyło się w negocjacjach dotyczących Arnau?

Valencia CF zdecydowanie ruszyła po zawodnika Girony z zamiarem szybkiego zamknięcia operacji jeszcze przed pierwszym meczem ligowym. Już podczas pierwszego kontaktu klub z Mestalla przekazał Katalończykom, że zależy mu na sprawnym przeprowadzeniu transakcji.

Jednocześnie Valencia poinformowała, że ma również inne opcje i jeśli rozmowy nie będą postępować, będzie zmuszona je uruchomić, by nie rozpocząć sezonu bez prawego obrońcy.

Girona oraz przedstawiciele Arnau przekazali Valencii, że porozumienie może zostać zamknięte na poziomie czterech milionów euro plus bonusy, o czym jako pierwsza poinformowała „La Grada de Radioesport”.

Valencia zaakceptowała te warunki, a Girona zapewniła, że Arnau nie wystąpi w pierwszym ligowym meczu przeciwko Leganés, aby uniknąć ryzyka kontuzji. Sytuacja zmieniła się jednak z powodu braków kadrowych w defensywie. Quique Álvarez powołał prawego obrońcę na spotkanie, a następnie wystawił go w podstawowym składzie.

Taki obrót spraw wyraźnie zirytował Valencię, zwłaszcza że negocjacje były już bardzo zaawansowane, a występ niósł ze sobą ryzyko urazu.

Mimo to w poniedziałek kluby wznowiły rozmowy, a na Mestalla panował optymizm co do możliwości osiągnięcia porozumienia. Valencia złożyła Gironie drugą ofertę, poprawiając gwarantowaną część kwoty oraz spełniając inne istotne warunki negocjacji.

Wtedy jednak Girona zmieniła wcześniej ustalone zasady transakcji.

Girona i Valencia – oba kluby winne sytuacji

Podobnej sytuacji miały wcześniej doświadczyć także Real Betis i Olympique Marsylia, w których przypadkach kataloński klub również modyfikował ustalone wcześniej warunki. Co więcej, po złożeniu przez Valencię drugiej oferty Girona ponownie zmieniła swoje oczekiwania, gdy do walki o zawodnika włączyło się Fulham.

Drzwi do transferu Arnau Martíneza do Valencii CF nie zostały jeszcze całkowicie zamknięte. Klub nadal poszukuje dwóch zawodników na prawą obronę, ale rozmowy w sprawie Katalończyka nie ruszą naprzód, dopóki Girona nie będzie respektować wcześniej uzgodnionych warunków.

Ostatecznie Valencia od początku jasno wskazywała Arnau jako swój główny cel, ale zabrakło jej zdecydowania na starcie negocjacji. Klub zbyt długo zwlekał z przedstawieniem Gironie pierwszej konkretnej oferty.

Przy tak dużej potrzebie wzmocnienia tej pozycji szczególnie wymowny jest fakt, że od transferu Sato do działań w sprawie Maffeo minęły 43 dni bez żadnego nowego zawodnika.

W efekcie Valencia CF znajduje się zaledwie kilka godzin przed startem ligowego sezonu bez wzmocnienia pozycji, o której od dawna wiedziała, że wymaga pilnej interwencji — Thierry nie przedłużył kontraktu, a Foulquier jest kontuzjowany.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Fean
Fean
5 dni temu

Taaaa….girona zmuenia warunki…..asy transferowe z mestalla z grubaskiem z singapuru myślą że są pempkiem laliga. Ze stawiają warunki. W ekstraklasie niedlugo bedą kupować…..wróć …. nie stać ich

1
0
Będę wdzięczny za komentarze.x