Wielkie gwizdy i okrzyki „Corberán, dymisja” na powitanie piłkarzy na lotnisku
- Część kibiców eksplodowała gniewem wobec trenera i piłkarzy po przylocie do Manises: „Tej koszulki nie jesteście godni” – niosło się w tłumie.
- Valencia CF opublikowała oświadczenie potępiające przemoc, dołączając zdjęcie uszkodzonej szyby klubowego autokaru.
„Najemnicy!”, „Corberán, dymisja!” czy „tej koszulki nie jesteście godni” – to tylko część haseł, którymi grupa kibiców przywitała Valencię CF około 19:30 po przylocie na Aeropuerto de Manises. Kompromitująca porażka 1:4 z Celta de Vigo na Balaídos przelała czarę goryczy – fani obawiają się, że ich zespół ponownie osunie się do strefy spadkowej.
To Curva Nord za pośrednictwem mediów społecznościowych wezwała kibiców do zgromadzenia się na terminalu lotniska. Liczna grupa, eskortowana przez Policía Nacional, czekała w strefie przyjazdu autokaru, którym piłkarze i sztab szkoleniowy – świeżo po lądowaniu z Galicji – mieli opuścić lotnisko.
Gdy zaczęli pojawiać się zawodnicy, w ruch poszedł megafon. Rozległy się gwizdy i okrzyki: „mamy tego dość”, „Valencia to my” czy „Solís, łajdaku, wynoś się z Mestalla” – wymierzone w dyrektora generalnego Javiera Solísa. Największa fala gwizdów spadła jednak na trenera Carlosa Corberána, który wsiadał do klubowego autokaru przy skandowaniu „Corberán, dymisja”.
Ten obraz pokazuje, że sytuacja staje się nie do utrzymania i że klub musi zacząć reagować, choćby po to, by zabezpieczyć utrzymanie. Pozycja szkoleniowca – jak nigdy wcześniej – znalazła się na krawędzi.
Oświadczenie Valencia CF
„Valencia CF wyraża zrozumienie dla frustracji naszej społeczności kibicowskiej wobec ostatnich wyników zespołu. Klub głęboko jednak ubolewa nad incydentem, do którego doszło po przylocie drużyny na lotnisko, gdzie doszło do wybicia jednej z szyb oficjalnego autokaru. Tego typu akty przemocy mogły spowodować obrażenia u piłkarzy lub członków sztabu szkoleniowego. Valencia CF stanowczo potępia wszelkie formy przemocy.”
Tymi słowami Valencia CF w swoich mediach społecznościowych potępiła zachowanie części kibiców podczas powrotu zespołu na lotnisko w Manises. Klub zaznaczył jednocześnie, że był to incydent jednostkowy, a postawa zdecydowanej większości fanów była wzorowa, ograniczając się – poza ostrymi, lecz typowymi okrzykami – do werbalnego wyrazu oburzenia po upokorzeniu w Vigo.
Nie żebym Corberana uważał za super trenera ale co on z tym składem węgla i papy ma zrobić? 😀
Nie przesadzajmy również, że mamy drużynę na spadek, ale ta ekipa reprezentuje dno i metr mułu, a to już wina i piłkarzy, i trenera.
Dla mnie to jest drużyna totalnych nołnejmów z kilkoma średnimi zawodnikami, którzy raz na jakiś czas zagrają dobry mecz.
Powolna agonia. Z Baraja było to samo. Wejście stymulacja i świetne wyniki. Znudzenie i strefa spadkowa. Powtórka z rozrywki.
Dokładnie.
Corberan nie jest jakimś złym trenerem ale w obecnej sytuacji radzi sobie kiepsko. Rozumiem, że jego przyjście pobudziło morale i zespół zaczął wygrywać, ale efekt wow już dawno minął i dzisiaj ten trener nie ma nic ciekawego do zaaferowania. Dodatkowo Baraja chociaż w ostatnim sezonie osiągał podobne wyniki to chociaż ograł sporą liczę młodych (własnych) graczy (Yarek, Terraga, Mosquera, Lopez, Perez, Guerra), ten zaś wolał łowy na rynku transferowych z których nic nie wyszło. Ci co przyszli niewiele wnieśli do klubu i zaraz z niego odejdą a młodzi jak nie byli w składnie tak już raczej nie będą.
Wszystko siadło. Degrengolada.
Jeśli niedługo nie odbijemy się od dna to będzie ciężko.
Potrzebujemy jakiegoś meczu, który im super wyjdzie jako trampoliny na resztę sezonu.
Potrafią, co pokazali w 2-giej połowie poprzedniego sezonu, ale musi przyjść jakiś bodziec.