Dyrektor sportowy FC Barcelony spotkał się z agentami Javiego Guerry
- Według informacji „Sportu” Deco odbył spotkanie z przedstawicielami pomocnika Valencii CF, którego nazwisko wciąż znajduje się w orbicie zainteresowań klubu z Katalonii.
Nazwisko Javiego Guerry nadal pojawia się na rynku transferowym, mimo że całokształt sezonu pomocnika w Valencii CF był daleki od potencjału zawodnika, który 4 czerwca zadebiutował w reprezentacji Hiszpanii w towarzyskim meczu z Irakiem. Jak ujawnił „Sport”, dyrektor sportowy FC Barcelony, Deco, spotkał się we wtorek w stolicy Katalonii z Javim Garrido, agentem piłkarza, oraz z ojcem pomocnika, który również należy do agencji zarządzającej karierą zarówno walenckiej „ósemki”, jak i Koreańczyka Kang-Ina Lee.
Jak informuje kataloński dziennik, otoczenie uczestników spotkania podkreśla, że była to standardowa rozmowa służąca wymianie opinii na różne tematy związane z rynkiem transferowym oraz zawodnikami z cantery Barcelony. Mimo to nazwisko pomocnika z Gilet pojawiło się w trakcie rozmowy obu stron.
Guerra to piłkarz, którego profil podoba się dyrekcji sportowej Barcelony. Klub chciał bezpośrednio zorientować się w jego sytuacji oraz warunkach rynkowych, na jakich mógłby opuścić Mestalla. Według wszystkich stron nie ma jednak żadnej operacji w toku ani ruchu, który byłby bliski finalizacji.
Zainteresowanie Barcelony trwa od dawna
„Sport” zaznacza, że reprezentant Hiszpanii był obserwowany przez Barcelonę już w poprzednich oknach transferowych. Klub z Camp Nou nadal monitoruje Guerrę, który w końcówce sezonu osiągnął swój najwyższy poziom w rozgrywkach, pomagając Valencii zachować szanse na awans do UEFA Conference League. Ostatecznie tego celu nie udało się jednak zrealizować.
Obecny kontekst nie wskazuje jednak na odejście zawodnika Valencii tego lata. Z jednej strony Barça nie przedstawiła żadnej konkretnej oferty, z drugiej — w swoich ostatnich wypowiedziach Javi Guerra jasno deklarował wolę dalszego rozwoju w koszulce Los Che. Ponadto latem ubiegłego roku przedłużył kontrakt do 30 czerwca 2029 roku, podpisując ważną umowę z rosnącym z każdym sezonem wynagrodzeniem.
Po powrocie do domu po debiucie w La Roja valencianista mówił o swoim planie, by w kolejnym sezonie doprowadzić Valencię do Europy. Teoretycznie będą to ostatnie rozgrywki na obecnym Mestalla, stadionie założonym w 1923 roku.
— To będzie ostatni rok Mestalla i byłoby bardzo pięknie zakończyć go awansem do Europy — mówił Guerra.
Pomocnik przyznał również, że drużynie zabrakło większej regularności przez cały sezon. Jak stwierdził, jeśli zespół nie potrafi utrzymać równego poziomu, kończy się to cierpieniem, a „ten klub zasługuje na coś więcej”.
Kang-In Lee również pojawił się w rozmowie
Według tych samych informacji jednym z nazwisk, które pojawiły się podczas spotkania, był także Kang-In Lee, dobrze znany kibicom z Mestalla, a obecnie zawodnik Paris Saint-Germain. Deco wykorzystał rozmowę, by zapytać również o sytuację reprezentanta Korei Południowej, którego przyszłość także wzbudza spekulacje na rynku transferowym.
Valencia nie myśli o sprzedaży
Spotkanie posłużyło również do omówienia sytuacji innych zawodników reprezentowanych przez agencję Garrido, w tym kilku młodych talentów. Jeśli chodzi o sprawę Guerry, w Valencii zachowują spokój i przekazują jasny komunikat: klub nie ma zamiaru sprzedawać pomocnika i nie ułatwi żadnej ewentualnej operacji.
Javi Guerra jest jedynym piłkarzem, którego zarówno klub, jak i sztab szkoleniowy uznają za absolutnie niezbędnego w kontekście sezonu 2026/27.