Guido uważnie obserwuje pierwsze trzy transferowe „zakłady” Valencii CF
- Argentyńczyk przedkłada projekt sportowy nad kwestie finansowe, a dotychczasowa polityka transferowa klubu nie odpowiada na razie celowi, jakim miała być walka o Europę — tak przynajmniej przedstawiano mu to podczas pierwszych rozmów w kwietniu.
- To zrozumiałe, że pomocnik chce spokojnie przeanalizować oferty i dopiero potem podjąć decyzję.
Transfer Guido Rodrígueza pozostaje jednym z priorytetów Valencii CF przy budowie kadry na sezon 2026/27. Klub wciąż pracuje nad tym, by defensywny pomocnik stał się kamieniem węgielnym nowego projektu. Dyrektor generalny ds. futbolu Ron Gourlay oraz trener Carlos Corberán są zgodni, że profil Argentyńczyka jest idealny do prowadzenia środka pola w przyszłych rozgrywkach — ze względu na jego hierarchię, doświadczenie oraz znajomość szatni i hiszpańskiej LaLigi. Na dziś Valencia nie traci nadziei na zatrzymanie Guido.
Problem polega na tym, że po trzech miesiącach sprawa nadal nie posuwa się naprzód. Guido wciąż wysoko ceni ofertę Valencii CF, ale jednocześnie odnotował pierwsze trzy transferowe „zakłady” klubu. Argentyńczyk stawia projekt sportowy ponad pieniądze, a obecna polityka transferowa oparta na ruchach perspektywicznych nie pokrywa się na razie z celem europejskich pucharów, który przedstawiono mu podczas pierwszych spotkań w kwietniu.
Trudno się więc dziwić, że Guido — niemający wyznaczonego terminu na odpowiedź — poświęca czas na analizę innych ofert leżących na stole, zanim podejmie ostateczną decyzję.
Bez marginesu błędu na pozycji pivota
Na ten moment Valencia rozpoczęła planowanie sezonu 2026/27 od trzech interesujących ruchów na rynku, ale dotyczą one zawodników, którzy nie grali dotąd w najmocniejszych ligach. Chodzi o Justina de Haasa, Aliou Dienga oraz Ryunosuke Sato, którego transfer jest już bardzo blisko finalizacji i czeka jedynie na podpis oraz oficjalny komunikat.
Po zabezpieczeniu tych trzech „zakładów” nadszedł czas, by klub sięgnął po piłkarzy sprawdzonych, zdolnych zrównoważyć drużynę i wypełnić najpoważniejsze luki w kadrze. Sprowadzenie napastnika, rozwiązanie problemu prawej obrony i przede wszystkim domknięcie pozostania Guido są dziś kluczowe.
Błąd popełniony ubiegłego lata przy obsadzie pozycji pivota oraz napastnika mocno naznaczył pierwszą część sezonu. Valencia nie może pozwolić sobie na taki luksus ponownie — zwłaszcza jeśli naprawdę jej celem ma być Europa.