- Klub ogłasza transfer argentyńskiego pomocnika, który wzmocni środek pola.
- To trzecie wzmocnienie zimowego okna transferowego po przyjściach Umara Sadiqa i Unaiego Núñeza.
Oficjalnie. Guido Rodríguez jest już zawodnikiem Valencii CF. Klub ogłosił w poniedziałek pozyskanie argentyńskiego pomocnika, który podpisał kontrakt do 30 czerwca 2026 roku. Piłkarz przeszedł pomyślnie badania medyczne w szpitalu IMED w Walencji, po czym złożył podpis pod umową, wiążąc się z klubem z Mestalla do końca sezonu.
Valencia poinformowała o tym w następującym oficjalnym komunikacie:
Valencia CF osiągnęła porozumienie z West Ham United w sprawie transferu Guido Rodrígueza.
Pozyskanie argentyńskiego pomocnika (12.04.1994) wniesie do środka pola równowagę, doświadczenie, osobowość oraz dodatkową jakość, pozwalając mu realnie wspierać zarówno fazę ofensywną, jak i defensywną drużyny prowadzonej przez naszego trenera, Carlosa Corberána.
W wieku 31 lat Guido Rodríguez jest w pełni ukształtowanym piłkarzem z bogatym doświadczeniem na najwyższym poziomie, zarówno w LaLiga EA Sports, jak i w innych rozgrywkach.
Mistrz świata z 2022 roku oraz dwukrotny zdobywca Copa América z reprezentacją Argentyny trafia na Camp de Mestalla po rozegraniu ponad 400 meczów w elicie, broniąc barw Realu Betis, Club América, Club Tijuana, River Plate i Defensa y Justicia, a także po niedawnym doświadczeniu w Premier League z West Ham United.
Szczegóły operacji
Guido dołącza do Valencii po zapłaceniu kwoty transferowej West Hamowi. Umowa obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, choć klub uważa, że w najbliższych miesiącach będzie posiadał wystarczające pole manewru, by usiąść do rozmów z piłkarzem i przedłużyć kontrakt. Celem jest przekonanie go ambitnym projektem sportowym oraz statusem finansowym adekwatnym do jego roli w zespole.
— „Dzięki Bogu, że się udało” — mówił wyraźnie odetchnąwszy Guido po przylocie do Walencji. Operacja w pewnym momencie była bliska zerwania jednak zarówno klub, jak i zawodnik, wykonali duży wysiłek, by ją odblokować i doprowadzić do finału. Choć Valencia rozważała również inne opcje (m.in. Aliou Dienga), Guido od początku był celem numer jeden — ze względu na międzynarodowy status, sprawdzony profil oraz doskonałą znajomość ligi hiszpańskiej, której oczekiwał Carlos Corberán, pozostający z nim w stałym kontakcie.
Z Manises
Argentyńczyk udzielił pierwszych wypowiedzi już w niedzielę, po przylocie z Londynu na lotnisko Manises.
— „Wszystko w porządku, jestem bardzo szczęśliwy, że trafiłem do Valencii CF i do ligi hiszpańskiej. Rozmawialiśmy z Corberánem, mieliśmy kilka rozmów. Teraz wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni, że transfer doszedł do skutku. Przychodzę, by pomóc, poznać zespół i dać od siebie jak najwięcej. Valencia… tu nie trzeba wielu słów — to wielki klub, który osiągnął już bardzo dużo. Przychodzę pracować i pomagać” — podkreślał.
Zapytany o kontrakt obowiązujący do czerwca, dodał:
— „Takie są realia transferów i ważne, że udało się go sfinalizować. Wszyscy naciskaliśmy, by tu trafić, bo to było najważniejsze. Rozmowy trwały, ale dopóki nie ma podpisu, nic nie jest pewne”.
Guido już myśli o debiucie przeciwko Realowi Betis:
— „Widziałem terminarz i szczerze mówiąc, będzie to dla mnie bardzo wyjątkowy mecz”.
Badania w IMED
Piłkarz przeszedł w poniedziałek badania medyczne w szpitalu IMED w Walencji. Przy tej okazji wspomniał o długiej tradycji argentyńskich piłkarzy w barwach Valencii:
— „Wszystko w porządku, bardzo się cieszę — mówiłem to już wczoraj. Było kilka wcześniejszych rozmów, by ten transfer doszedł do skutku, a teraz czas na badania. Wielu ważnych argentyńskich piłkarzy grało w tym klubie, dlatego jestem szczęśliwy, że tu trafiłem”.
Debiut przeciwko Betisowi
Guido nie zdążył zarejestrować się na mecz z Espanyolem — na szczęście drużyna poradziła sobie bez niego. Los sprawił jednak, że jego debiut w barwach Valencii, o ile otrzyma minuty w najbliższej kolejce ligowej, nastąpi w najbardziej wyjątkowym dla niego miejscu: przeciwko Realowi Betis, jego byłemu klubowi.