Kayne Van Oevelen wylądował w Walencji
- Rosły bramkarz przyleciał do Manises i wkrótce dołączy do zespołu Valencii, aby rywalizować ze Stolem Dimitrevskim o miano pierwszego bramkarza.
Valencia CF ma jeszcze sporo pracy do wykonania w ostatnich dniach okna transferowego, jeśli chce skompletować kadrę, która rzeczywiście będzie mogła myśleć o walce o europejskie puchary. Ron Gourlay doskonale zdaje sobie sprawę, że wzmocnienia są potrzebne praktycznie w każdej formacji i właśnie nad tym pracuje. Po niedawnym sprowadzeniu Maffeo na prawą obronę oraz przy wciąż otwartej opcji pozyskania Arnau Martíneza, z którym klub osiągnął już porozumienie, w niedzielę do Walencji przyleciał Kayne Van Oevelen.
Bramkarz wylądował na lotnisku w Manises, skąd ma dołączyć do drużyny Carlosa Corberána na zasadzie wypożyczenia z Ipswich. Opóźnienie jego przyjazdu wynikało z prośby trenera Gary’ego O’Neila, który poprosił o „kilka dni” ze względu na problemy zdrowotne drugiego i trzeciego bramkarza angielskiego klubu. W ten weekend szkoleniowiec dał jednak zgodę na odejście Holendra.
Po przylocie do Manises Van Oevelen przyznał, że „Valencia CF to wielki klub i bardzo się cieszę, że tutaj jestem”. Dodał również, że jeszcze przed sfinalizowaniem transferu rozmawiał z Corberánem, który przekazał mu „dużo pewności i zaufania”.
Pytany o rywalizację o miejsce w składzie ze Stole Dimitrievskim podkreślił, że jego głównym celem jest „pomóc drużynie w każdy możliwy sposób”. Odnosząc się natomiast do odejścia z Ipswich i przeprowadzki do LaLigi, powiedział: „Valencia to ogromny klub, ale Ipswich również jest bardzo dużym klubem. To była trudna decyzja, ale cieszę się, że tutaj jestem”.
Szósty letni transfer Valencii
Van Oevelen będzie szóstym letnim wzmocnieniem Valencii, jeśli uwzględnić także powrót Guido Rodrígueza. Holender zostanie wypożyczony bez opcji wykupu, a Valencia zapłaci za tę operację około pół miliona euro. Kwota może jeszcze wzrosnąć, jeśli bramkarz nie rozegra określonej liczby spotkań.
Ron Gourlay próbował pozyskać pełnię praw do zawodnika już na początku lata, gdy Van Oevelen był jeszcze piłkarzem Volendamu. Ostatecznie bramkarz trafił jednak do Ipswich Town. Ponieważ w angielskim zespole nie mógł liczyć na regularną grę, Holender pozytywnie odniósł się do możliwości spędzenia najbliższego sezonu w Valencii i walki o miejsce w podstawowym składzie ze Stole Dimitrievskim.
Van Oevelen to nowoczesny bramkarz mierzący aż 199 centymetrów. Jego warunki fizyczne pomagają mu nie tylko w grze na linii, ale także w skutecznym pokrywaniu dużej przestrzeni bramki. Holender dołącza do Valencii z zamiarem zwiększenia konkurencji na tej pozycji.
Dimitrievski ponownie będzie więc miał bezpośredniego rywala do miejsca w składzie, podobnie jak w poprzednim sezonie, kiedy konkurował z Julenem Agirrezabalą. Wówczas dopiero problemy zdrowotne bramkarza wypożyczonego z Athleticu pozwoliły Macedończykowi otrzymać więcej szans i powalczyć o rolę numeru jeden.
Jeden z najlepszych młodych bramkarzy świata
Van Oevelen już teraz znajduje się w ścisłej czołówce młodych bramkarzy w Europie pod względem procentu obronionych strzałów. Dane platformy DataMB pokazują, jak wysoki poziom prezentował w poprzednim sezonie i czego Valencia może oczekiwać po nim w rozgrywkach 2026/27.
Holender legitymuje się skutecznością na poziomie 74,3 procent, ustępując pod tym względem jedynie Andrewowi (78,18 procent), który w styczniu podpisał kontrakt z Flamengo, oraz Anatolijowi Trubinowi (75 procent), podstawowemu bramkarzowi reprezentacji Ukrainy i Benfiki.
Pozostaje przekonać się, czy Van Oevelen zdoła wygrać rywalizację i wywalczyć sobie miejsce w podstawowym składzie Valencii CF.
Czyli zapłacimy komuś pół miliona minimum lub więcej jeśli nie będzie grał, a i tak nie mamy klauzuli ewentualnego wykupu? heh..
Klub z kartonu…
Mają Łeb do interesów. Mieli prospekta to zamiast go ogrywać, to ściągają czyjegoś zawodnika do ogrania. DRAMAT.