Oczekiwania Carlosa Corberána na luty

  • Po styczniu, który zakończył się znacznie lepiej, niż się rozpoczął, szkoleniowiec liczy na to, że trend wyników pozostanie rosnący.
  • Utrzymanie trzonu zespołu, odzyskanie regularności na Mestalla oraz adaptacja zimowych wzmocnień to kluczowe punkty drugiej części sezonu.

Pierwszy miesiąc 2026 roku dobiega końca, a dla Valencii CF skończył się lepiej, niż się zaczął. Najważniejszym powodem jest poprawa wyników: po porażce w Vigo i remisie z Elche na Mestalla, zespół zamyka styczeń trzema zwycięstwami z rzędujednym w Pucharze, dającym awans do ćwierćfinału, oraz dwoma ligowymi z Getafe i Espanyolem.

Jeśli chodzi o rynek transferowy, do drużyny dołączyło trzech piłkarzy: Sadiq, wymarzony napastnik Corberána; Guido Rodríguez, z ugruntowanym doświadczeniem w LaLidze; oraz Unai Núñez, być może najmniej ekscytujący profil. To jednak już przeszłość. Przed Valencią wciąż ogrom pracy, by poprawić obraz sezonu, który sportowo jest jak dotąd fatalnystrefa spadkowa pozostaje zaledwie dwa punkty za plecami. Corberán ma już krótkoterminową listę celów, które chce zrealizować w lutym.

Utrzymać trzon

Po katastrofalnej pierwszej rundzie i licznych rotacjach w składzie, dwie ostatnie kolejki mogły pomóc Carlos Corberán znaleźć odpowiedni blok do poprawy wydajności. Duet w środku pola Pepelu–Ugrinić przyniósł efekty: zawodnik z Denii daje równowagę w roli bardziej pozycyjnej, a Szwajcar łamie linie, będąc różnicującym elementem dzięki asystom.

Dobrze funkcjonuje też Lucas Beltrán, który — choć nadal ma problemy ze skutecznościąodnalazł swoje miejsce, grając za klasyczną „dziewiątką”. Jest kluczowy w ataku oraz w pressingu bez piłki. Pozytywne wrażenie pozostawili także Copete i Dimitrievski, zastępujący kontuzjowanego Julena, a wreszcie pojawiły się pierwsze przebłyski Ramazaniego.

Sztab liczy, że te dobre sygnały nie tylko się utrzymają, ale będą narastać w lutym, wzmacniając blok, który musi grać znacznie powyżej dotychczasowego poziomu.

Być konkurencyjnym z czołówką

Reakcja w lidze przyszła po wygranych z Getafe i Espanyolem — teraz trzeba ją podtrzymać, i to w trudniejszym kontekście. Najbliższy kalendarz to maksymalne wyzwania: Betis na La Cartuja, Athletic (Puchar) oraz Real Madryt na Mestalla. Wielkie mecze i klasyki hiszpańskiej piłki, w których zespół Corberána musi dać 100% możliwości, by mieć realne szanse.

W drugiej części miesiąca Valencia zagra derby na Ciutat de València, a następnie uda się na La Cerámica, by zmierzyć się z Villarrealemmiesiąc pełen zakrętów, wymagający wyraźnie wyższego poziomu.

Mecz pucharowy zapowiada się wyjątkowo. Valencia znów jest blisko finałutrzy spotkania do celu, z czego dwa na Mestalla. Wsparcie trybun może okazać się punktem zwrotnym w ćwierćfinale; specjalna noc na Avenida de Suecia ma poprowadzić zespół do półfinałów rozgrywanych w dwumeczu.

Konieczność regularności na Mestalla

Właśnie Mestalla to kolejny filar sezonu i jedno z głównych lutowych założeń Corberána. Trener uważa za niezbędne odzyskanie regularności u siebie i wygrywanie większości domowych spotkań — czego w ostatnich tygodniach brakowało. Remisy z Elche, Mallorcą i Sevillą, bezpośrednimi rywalami, wciąż ciążą, bo to mecze, które nie mogą uciekać.

Najbliżsi goście na Mestalla to Real Madryt, Athletic (Puchar), Osasuna i Alavésbilans zwycięstw musi być znaczący.

Adaptacja wzmocnień

W styczniu pojawiły się trzy nowe twarze i Corberán oczekuje natychmiastowego wpływu, bo tego potrzebuje drużyna. Sadiq to stary znajomy szkoleniowca z Cheste — na razie zaczyna z ławki, ale będzie ważny do końca sezonu.

Do środka pola ostatecznie trafił Guido — zawodnik bez dużej roli w Premier League, lecz świetnie znający LaLigę, gdzie prezentował bardzo wysoki poziom w Betisienajbliższym rywalu Valencii. Corberán liczy właśnie na taką wersję Guido, która przyciągnęła uwagę Anglii.

Najtrudniejszy do przewidzenia pozostaje status Unaia Núñeza. Były piłkarz Athleticu przyszedł zastąpić kontuzjowanego Diakhaby’ego i na starcie jest trzecim stoperem za Copete i Tárregą — przy czym ten drugi również jest obecnie kontuzjowany. Przeciwko Espanyolowi zagrał Cömert, teoretyczny czwarty stoper i letni odstawiony przez Corberána, ale zaprezentował się dobrze, strzelając nawet gola. Czy postawić na ciągłość ze Szwajcarem, czy na nowy nabytek — to jedna z kluczowych decyzji szkoleniowca przed nadchodzącym weekendem.

0 0 głosy
Article Rating
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
staste77
staste77
4 miesięcy temu

To będzie trudna 2-ga część sezonu.
Marzy mi się b. dobry mecz i wygrana z Realem na Mestalla 😀