Valencia CF od 40 dni bez transferu w środku okna transferowego

  • Od momentu ogłoszenia 7 lipca transferu Ryunosuke Sato klub nie zdołał dokonać ani jednego kolejnego wzmocnienia, mimo że kadra potrzebuje nowych zawodników niemal w każdej formacji.
  • Na tydzień przed startem LaLiga Valencia nadal nie ma wyczekiwanego prawego obrońcy, a do tego wciąż nie sprowadziła dwóch niezbędnych skrzydłowych.

Od 7 lipca, kiedy Valencia CF ogłosiła pozyskanie młodego Ryunosuke Sato z FC Tokyo, klub z Mestalla nie przeprowadził ani jednego kolejnego transferu. W samym środku letniego okna, po sezonie, o którym kibice najchętniej by zapomnieli, i przy ogromnych brakach w kadrze drużyny mającej ambicje walki o europejskie puchary, Valencia pozostaje bez nowego wzmocnienia już od 40 dni — i licznik wciąż bije.

Niepowodzenie przy transferze Thomasa Meuniera całkowicie wyhamowało plany klubu. Po zakontraktowaniu Sato to właśnie prawy obrońca miał być kolejnym priorytetem na liście działaczy.

Pozycja numer „2”, od lat będąca jednym z chronicznych problemów Valencii, miała zostać rozwiązana już na początku lipca. Tymczasem pozostaje nierozwiązana również w połowie sierpnia, na zaledwie tydzień przed rozpoczęciem LaLiga i w momencie, gdy w zespole nadal jest bardzo wiele do przebudowania.

Prawy obrońca stał się transferową blokadą

Od pierwszych tygodni okna transferowego to właśnie obsada prawej obrony skupiała niemal całą uwagę klubu. W efekcie w zawieszeniu znalazły się inne pilne kwestie, przede wszystkim sprowadzenie skrzydłowych, ale również wzmocnienie obu pól karnych.

W ciągu ostatnich tygodni zmieniały się nazwiska kandydatów. Początkowo Valencia szukała przede wszystkim rozwiązań niskokosztowych, jednak później zaczęła analizować zawodników z wyższej półki. Było to możliwe dzięki zwiększeniu możliwości w ramach Finansowego Fair Play po zgodzie Petera Lima na kapitalizację zadłużenia klubu wobec niego samego.

Wszystkie oczy zwrócone na Arnau

Obecnie najgorętszym tematem na biurkach działaczy jest sprawa Arnau Martíneza.

Valencia osiągnęła już porozumienie z katalońskim obrońcą, dlatego teraz cała uwaga skupia się na negocjacjach z Gironą. Klub z Katalonii oczekuje, że Valencia zbliży się do ośmiu milionów euro zapisanych w klauzuli odstępnego, licząc łącznie kwotę podstawową oraz ewentualne bonusy.

Tymczasem na tydzień przed rozpoczęciem ligowego sezonu Valencia wciąż pozostaje nie tylko bez prawego obrońcy, ale również z bardzo mocno ograniczonymi możliwościami na skrzydłach.

Klub nadal nie przeprowadził dwóch niezbędnych transferów na tę pozycję. Po kontuzji Luisa Riojy jedyną realną opcją na boku pozostaje nominalny ofensywny pomocnik Ryunosuke Sato, co zmusiło Carlosa Corberána do zmiany ustawienia na system z trzema środkowymi obrońcami i wahadłowymi, z Jesúsem Vázquezem grającym po prawej stronie na odwróconej nodze.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Lolo
Lolo
8 dni temu

Jakim cudem ten klub jeszcze nie spadł z ligi – nie wiem.

Cichyjoe
Cichyjoe
8 dni temu

Co on kombinuje z tym 3-5-2? Valencia nigdy nie umiala grac w tym systemie. Skoro nie umieja sprowadzic skrzydlowych, niech da szanse Otorbiemu i innym. Czas najwyższy. Bo jeszcze opuszcza klub.

2
0
Będę wdzięczny za komentarze.x