Valencia jeszcze nie pewna utrzymania w LaLidze

  • Valencia CF wciąż ma matematyczne szanse, by w dwóch ostatnich kolejkach stracić miejsce w Primera División.

Jon Martín strzelił gola Gitonie w meczu z Realem Sociedad przed upływem pół godziny gry i po remisie Valencii CF z Rayo Vallecano wydawało się, że zespół z Mestalla jest już praktycznie utrzymany. Wynik ten, na dwie kolejki przed końcem sezonu, dawał drużynie spokojne pozostanie w LaLidze, ale jednocześnie po raz kolejny zamykał sezon w kolejnym żałosnym roku. Bo utrzymanie było jedynie potwierdzeniem, że ostatnie dwie kolejki zostaną rozegrane bez napięcia i bez prawdziwej rywalizacji. A przynajmniej bez stawki, co znów pozostawia kibiców zespołu Corberána z poczuciem niekończącej się pustki.

Jednak Stuani jest wieczny i bramka Urugwajczyka ponownie sprawiła, że Valencia CF znalazła się w kłopotliwym położeniu. To scenariusz bardzo trudny, praktycznie niemożliwy, ale Valencia CF nadal może spaść do Segunda División. Jakie musiałyby zajść okoliczności?

37. kolejka

W najbliższej kolejce Valencia CF musi udać się do San Sebastián, gdzie zmierzy się z Realem Sociedad. Pierwszym warunkiem takiego scenariusza byłaby porażka z drużyną prowadzoną przez Pellegrino Matarazzo co nie jest takie niemożliwe, ponieważ “Nietoperze” nie wygrały z Realem na jego stadionie od czterech lat.

Drugim spotkaniem, które bezpośrednio wpływa na przyszłość Valencii CF w Primera División, jest mecz Oviedo — Alavés. Jeśli Quique Sánchez Flores (Alavés) odniósłby zwycięstwo, jako pierwszy zepchnąłby zespół Corberána na skraj przepaści.

Następnie Osasuna musiałaby pokonać Espanyol w bezpośrednim starciu dwóch drużyn, które również walczą o życie. Alternatywnie mogłoby dojść do zwycięstwa „papużek”, ale przy różnych zwycięzcach w 38. kolejce — czyli Osasuna musiałaby wygrać jeden mecz, a Espanyol drugi.

Kolejnym wymaganym wynikiem byłoby zwycięstwo Levante nad Mallorcą na Ciutat de València. Następnym krokiem prowadzącym do możliwego spadku Valencii byłaby wygrana Elche z Getafe. W tej samej kolejce Girona musiałaby natomiast pokonać Atlético Madryt na Civitas Metropolitano, aby otworzyć drogę do tego dramatycznego scenariusza.

38. kolejka

W ostatniej serii gier Valencia CF podejmie na Mestalla Barcelonę, a porażka nadal podtrzymywałaby możliwość spadku. Z kolei w meczu Girona — Elche remis uratowałby oba zespoły przed spadkiem do Segunda División i pozostawiłby Valencię na miejscach spadkowych. Przy 43 punktach zespół Corberána przegrywa bowiem bilans bramkowy w przypadku pojedynczego remisu punktowego z drużyną Edera Sarabii.

W przypadku Osasuny i Espanyolu obowiązywałby scenariusz wyjaśniony przy 37. kolejce — po jednym zwycięstwie każdej z drużyn. Tymczasem Alavés musiałby pokonać Rayo w ostatnim meczu sezonu na Mendizorrozie, by zapewnić sobie utrzymanie, a Levante UD musiałoby wygrać z Betisem na La Cartuja.

Istnieją także inne możliwe kombinacje, jeszcze trudniejsze do spełnienia, w których Valencia CF również straciłaby miejsce w elicie. W przypadku czterozespołowego remisu punktowego z Elche, Mallorcą i Osasuną, to właśnie zespół Corberána byłby największym poszkodowanym i drużyną, która spadłaby do Segunda División. Aby do tego doszło, Elche, Mallorca, Osasuna i Valencia musiałyby zakończyć sezon z dorobkiem 43 punktów.

Fran Martínez, znany na Twitterze/X jako @LaLigaEnDirecto, jest pewnym źródłem, jeśli chodzi o procentowe wyliczenia, i już przedstawił matematyczne szanse Valencii CF na spadek z ligi.

Teraz zespół Corberána musi zabrać się do pracy, aby jak najszybciej matematycznie zapewnić sobie utrzymanie i przestać cierpieć w kolejnym sezonie do zapomnienia. Sezonie, który po raz kolejny pokazuje, że od momentu przybycia Meriton więcej było czarnych lat niż powodów do radości.