Poważna kontuzja Diego Lópeza : może nie wrócić do gry aż do 2027 roku
- Ofensywny pomocnik Valencii CF doznał poważnej kontuzji kolana, która wykluczy go z gry na co najmniej sześć miesięcy.
Stało się najgorsze, co mogło się stać. Diego López doznał poważnego urazu, który przez najbliższe miesiące będzie trzymał go z dala od boiska. Asturyjczyk musiał zostać zmieniony przez Ramazaniego w sobotnim meczu Valencii CF z FC Barceloną na Mestalla. Było to ostatnie spotkanie sezonu, a drużyna Corberána musiała pokonać mistrzów LaLigi, aby zachować szanse na awans do Conference League. Potrzebny zbieg okoliczności nie nastąpił, a najgorszą wiadomością okazała się kontuzja Diego Lópeza, który doznał urazu więzadła krzyżowego przedniego w kolanie.
Sezon napastnika nie był szczególnie udany, choć z czasem jego forma rosła i ostatecznie odzyskał miejsce w podstawowym składzie. Diego López zakończył rozgrywki ligowe z dorobkiem 34 meczów, czterech goli i jednej asysty. Teraz, po tej poważnej kontuzji, która wykluczy go z gry na okres od sześciu do dziewięciu miesięcy, jasne jest, że może nie wrócić na boisko aż do 2027 roku. Planowanie kadry przez Rona Gourlaya otrzymuje więc poważny cios, który zmusi klub do sprowadzenia jednego zawodnika więcej, niż pierwotnie zakładano.
Oficjalny komunikat: kontuzja Diego Lópeza
Po przeprowadzonych badaniach Valencia CF poinformowała, że Diego López doznał urazu więzadła krzyżowego przedniego w prawym kolanie, którego nabawił się podczas meczu z FC Barceloną na Mestalla.
W najbliższych godzinach zostanie określona ostateczna metoda leczenia zawodnika Valencii.
Tak Corberán mówił o kontuzji Diego Lópeza
Zapytany na konferencji prasowej o stan Asturyjczyka, Corberán zachował ostrożność, ale jego słowa nie brzmiały optymistycznie:
„Nie znamy zakresu urazu, ale wiedząc, że chodzi o kolano, i widząc ból, jaki odczuwał, nie wygląda to na typową kontuzję mięśniową, tylko na uraz kolana. Oby był jak najmniej poważny, ale w tej chwili żyjemy w niepewności. To kolano. W szatni czuć było ogromną empatię wynikającą z bólu, gdy widzi się kolegę, który musi zmierzyć się z tak trudną sytuacją”.
Teraz potwierdziły się najgorsze przypuszczenia, a zawodnik może nawet nie zostać zgłoszony do rozgrywek aż do zimowego okna transferowego. Przed nim czas rekonwalescencji i powrót silniejszym.
Wielka szkoda. To młody obiecujący zawodnik 🙁
Obiecujący był jak jeszcze nie miał nowego kontraktu. Teraz to przeciętny zawodnik.