Adrián Liso: co z zainteresowaniem Valencii CF?
- Jak udało się potwierdzić dziennikowi SUPER, Valencia zapytała o warunki pozyskania skrzydłowego, który znajduje się na liście klubu, choć nie jest obecnie jednym z priorytetów.
- Najpoważniejsze i najbardziej konkretne zainteresowanie zawodnikiem z Saragossy wykazał Getafe CF, choć madrycki klub chce obniżyć kwotę opcji wykupu.
W minioną środę aragoński „Heraldo” umieścił Valencię CF w gronie czterech klubów LaLigi zainteresowanych skrzydłowym Adriánem Liso, który ma ważny kontrakt z Realem Zaragoza do czerwca 2029 roku. Jak udało się potwierdzić dziennikowi SUPER, sztab techniczny klubu z Mestalla śledził rozwój piłkarza urodzonego w Saragossie, a Valencia zna warunki, na jakich mogłaby spróbować przeprowadzić jego transfer.
Kilka tygodni temu, gdy w klubie pracowano nad listą alternatyw na różne pozycje wymagające wzmocnień w letnim oknie transferowym, Valencia pytała i zbierała informacje w otoczeniu Adriána Liso na temat możliwości sprowadzenia go do zespołu Carlosa Corberána. Na ten moment jednak — jak informowało „Heraldo” — to Getafe CF jest najbardziej zdecydowane na jego pozyskanie i to właśnie ten klub prowadzi bezpośrednie rozmowy oraz negocjacje z Realem Zaragoza.
Pozostałe zespoły, które pytały o 21-letniego lewonożnego zawodnika, to Rayo Vallecano, Sevilla FC oraz Mallorca, która niedawno spadła do LaLiga Hypermotion.
Na liście opcji na skrzydło
Adrián Liso znajduje się więc na liście skrzydłowych monitorowanych przez Valencię CF, choć klub ma przed nim inne opcje na tę pozycję. Mowa o formacji, w której Valencia nie zaczęła jeszcze działać z pełną determinacją. Pierwszy ruch wykonano w kierunku Belga Largiego Ramazaniego, który od 1 lipca będzie związany kontraktem z Leeds United do 30 czerwca 2028 roku.
Na dziś Ron Gourlay, dyrektor generalny ds. futbolu, jest pochłonięty sprawami uznawanymi za priorytetowe. Jedną z nich jest próba zabezpieczenia dalszej obecności Guido Rodrígueza, o którego zabiega również Villarreal CF. Klub z La Cerámica, mający wystąpić w kolejnej edycji Ligi Mistrzów UEFA, przedstawił jednak ofertę mniej atrakcyjną finansowo.
Przed sprowadzeniem skrzydłowego wyżej na liście potrzeb Valencii znajduje się również transfer prawego obrońcy, który miałby realne szanse wejść od razu do podstawowego składu. Wynika to z odejścia Thierry’ego Rendalla oraz kontuzji Dimitriego Foulquiera, który pozostanie poza grą do października lub listopada. W tym kontekście karty są już wyraźnie oznaczone nazwiskami Andrésa Garcíi i Thomasa Meuniera.
Getafe chce obniżyć cenę wykupu
Jeśli chodzi o sytuację Adriána Liso, Getafe CF próbuje wykorzystać spadek Realu Zaragoza do Primera RFEF, aby obniżyć kwotę opcji wykupu 50 procent praw ekonomicznych zawodnika, ustaloną na trzy miliony euro. Na Coliseum José Bordalás liczy na Liso i jest zadowolony z postawy piłkarza, który na wypożyczeniu pokazał zaangażowanie oraz wszechstronność, mogąc występować zarówno na lewym skrzydle, jak i na środku ataku.
Zawodnik zgromadził ponad 1700 minut w LaLidze, choć jego progres z pierwszej części sezonu wyhamował w drugiej rundzie, kiedy stracił miejsce w podstawowym składzie. Mimo to reprezentant Hiszpanii do lat 20 udowodnił swoje zaangażowanie i pokazał, że może być graczem wartościowym dla kadry zespołu z Primera División. Sztab techniczny Valencii CF również uważnie obserwował jego rozwój w trakcie obecnych rozgrywek.
Oprócz zainteresowania kilku hiszpańskich klubów, Adriánem Liso interesują się także zespoły z włoskiej Serie A. Faktem pozostaje jednak, że Valencia CF — poza wstępnym zapytaniem — nie wykonała kolejnego ruchu. Inaczej postąpił któryś z pozostałych zainteresowanych klubów, nie licząc Getafe CF.
Dyrektor sportowy Realu Zaragoza, Lalo Arantegui, wypowiedział się jasno: „Nie zamierzamy nikogo oddawać za darmo”. Z informacji napływających z klubu z Aragonii wynika, że Zaragoza nie chce obniżać kwoty trzech milionów euro.