- Napastnik drugoligowego Leicester City znajduje się na liście Valencii jako opcja wzmocnienia ataku.
Patson Daka (Zambia, 1997), napastnik Leicester City, jest jedną z alternatyw rozważanych przez Valencię CF w celu wzmocnienia ofensywy. Jak ujawniło Radio Valencia Cadena SER, klub z Mestalla sondował sytuację zawodnika oraz jego klubu na wypadek całkowitego zerwania operacji Umar Sadiq, która utknęła w martwym punkcie z powodu stanowiska Valencii w negocjacjach z Real Sociedad.
Priorytetem dla Carlosa Corberána pozostaje Sadiq. Trener z Cheste uważa Nigeryjczyka za idealne wzmocnienie z uwagi na natychmiastową adaptację – zarówno do szatni (w której był już w poprzednim sezonie i zostawił po sobie bardzo dobre wrażenie charakterem), jak i do realiów rozgrywek. Valencia potrzebuje piłkarzy gotowych dać jakość od zaraz, a te warunki – w ocenie szkoleniowca – Sadiq spełnia.
Symboliczna oferta za Sadiqa
Problem w tym, że Ron Gourlay jak dotąd nie przekonał właściciela klubu do podniesienia oferty, która w San Sebastián wywołała wyraźne niezadowolenie: 500 tys. euro za wypożyczenie oraz obowiązkowa opcja wykupu na poziomie ok. 1 mln euro. Real Sociedad – co podkreśla od końcówki grudnia – nie wiąże przyszłości z Sadiqiem, ale jednocześnie jasno komunikuje, że zawodnik ma swoją cenę, a zimowe okno transferowe dopiero się otworzyło.
Dlaczego Daka?
Właśnie dlatego Valencia sonduje inne nazwiska, a jednym z nich jest Patson Daka. Reprezentant Zambii wrócił niedawno z Pucharu Narodów Afryki, gdzie zdobył bramkę w meczu z Mali. W Leicester – klubie, do którego trafił cztery lata temu i który obecnie występuje w EFL Championship – pełni rolę rezerwowego, choć w tym sezonie rozegrał 21 spotkań, notując jednego gola i jedną asystę.
Daka był poważną inwestycją Leicester w 2021 roku – klub zapłacił 30 milionów euro Red Bull Salzburg. Jego wartość rynkowa jednak spadła, a kontrakt wygasa 30 czerwca, co sprawia, że ewentualna operacja byłaby transferem definitywnym na korzystniejszych warunkach.
Presja rośnie
Corberán już w grudniu jasno zakomunikował Kiatowi Limowi, że wzmocnienia są potrzebne natychmiast, wskazując przede wszystkim na środkowego obrońcę i napastnika. Klęska w Vigo dodatkowo uderzyła w pozycję trenera, który na lotnisku w Manises musiał wysłuchać okrzyków „Corberán dimisión”. Sytuację pogorszyło zwycięstwo Girony na Majorce, które zepchnęło Valencię z powrotem do strefy spadkowej.
W tej sytuacji deklarowana wiara w szkoleniowca musi zostać poparta czynami, czyli realnymi transferami. Tym bardziej że w najbliższym meczu z Elche na Mestalla zabraknie zawieszonego Hugo Duro, co jeszcze bardziej obnaża braki w ofensywie.