Valencia dopina transfer Umara Sadiqa
- Porozumienie z Realem Sociedad jest pełne, a klub z Mestalla zapłaci około 3 milionów euro kwoty stałej za nigeryjskiego napastnika.
- Valencia przyspieszyła operację po porażce w Vigo, a presja Corberána okazała się kluczowa dla finalizacji transferu.
- Inwestycja mogła zostać dokonana latem, jednak dyrekcja sportowa zdecydowała się na nią dopiero teraz — kilka miesięcy później i z zespołem w strefie spadkowej.
Koniec sagi związanej z Umarem Sadiqiem. Po zdecydowanym przyspieszeniu rozmów w ostatnich godzinach, Valencia CF osiągnęła pełne porozumienie z Real Sociedad w sprawie definitywnego transferu zawodnika. Nigeryjczyk dołączy do drużyny prowadzonej przez Carlos Corberán, by wzmocnić ofensywę, co było jednym z najważniejszych postulatów szkoleniowca wobec dyrekcji sportowej.
Jak wcześniej informowała Tribuna Deportiva, a potwierdza SUPER, transfer zostanie sfinalizowany w formule definitywnego wykupu. Valencia zapłaci Realowi Sociedad około 3 milionów euro plus bonusy zmienne. To inwestycja, którą klub mógł przeprowadzić już latem ubiegłego roku, gdy przez wiele tygodni negocjował z zespołem txuri-urdin, jednak ostatecznie z niej zrezygnował. Teraz, kilka miesięcy później i z zespołem w strefie spadkowej, transfer dochodzi do skutku.
Po zamknięciu operacji intencją piłkarza jest podróż do Walencji jeszcze dziś i jak najszybsze dołączenie do drużyny, tak aby być do dyspozycji nowego trenera już w kolejnym ligowym spotkaniu. W nim Valencia podejmie Elche na stadionie Mestalla (sobota, godz. 21:00). W środę Sadiq pożegnał się już z kolegami oraz sztabem szkoleniowym Realu Sociedad, a w mediach pojawiło się nawet zdjęcie pożegnalne.
Przyspieszenie po Vigo i kluczowa rola Corberána
Sadiq był pierwszym wyborem do ataku jeszcze przed otwarciem okna transferowego, jednak dopiero po porażce z Celta de Vigo Valencia wykonała ostateczny ruch. Corberán, który od dłuższego czasu domagał się wzmocnień w ofensywie — i szerzej, w całym zespole — naciskał, uznając ten transfer za konieczny, nie rozważając alternatywnych opcji.
Wola Sadiqa decydująca
Decydujące znaczenie miała także postawa samego zawodnika, który konsekwentnie stawiał na Valencię, nawet po tym, jak transfer upadł latem. Sadiq już kilka miesięcy temu wywierał presję na Real, by trafić na Mestalla, a jego nastawienie pozostało niezmienne także w pierwszych dniach styczniowego okna.
Real Sociedad, mimo niewielkiej roli piłkarza w pierwszych miesiącach sezonu i faktu, że nowy trener Pellegrino Matarazzo nie uznawał go za zawodnika niezbędnego, nie ułatwiał negocjacji, podkreślając konieczność uzyskania satysfakcjonującej rekompensaty finansowej. Ostatecznie klub z San Sebastián inkasuje około trzech milionów euro kwoty stałej, które mogą wzrosnąć do czterech milionów po spełnieniu określonych warunków.
Wspomnienie tego, co było
Corberán od początku był nieugięty: albo Sadiq, albo Sadiq. Nie ze względu na jego aktualną dyspozycję w Realu, lecz na to, co pokazał w swojej pierwszej przygodzie z Valencią w końcówce sezonu 2024/25. Nigeryjczyk trafił wówczas na Mestalla w styczniu, jako zawodnik wypożyczony, i zdobył pięć kluczowych bramek, znacząco pomagając drużynie w udanej rundzie rewanżowej.
Sadiq zyskał sympatię kibiców, nie tylko dzięki golom, lecz także dzięki zaangażowaniu i poświęceniu, oraz pełne zaufanie sztabu szkoleniowego, który po roku ponownie naciskał na jego powrót. Jego przyjście domyka obsadę ataku, gdzie są już Hugo Duro i Lucas Beltrán, choć Valencia wciąż potrzebuje wzmocnień na wielu innych pozycjach.
Kolejny dowód świetnego timingu, dopiero jak nóż na gardle to sięgają do kieszeni. Z nadzieją że znowu będzie strzelał kosmiczne bramki. 3mam kciuki.
Yes, yes, yes! Szkoda, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale. Saga z Sadiqiem się przeciągała i powoli zaczynałem wątpić, że do na trafi… A kwota 3-4 mln za niego nie jest w sumie duża; rzekłbym, że wręcz mała
Pytanie czy odpali.