Porażka Valencia CF Mestalla w oficjalnym debiucie Benamy

  • Zespół Miguela Ángela Angulo przegrywa minimalnie (1:0) z Atlético Baleares po pechowej akcji w końcówce spotkania.

Valencia CF Mestalla rozegrała w niedzielny poranek mecz z Atlético Baleares w ramach 22. kolejki Grupy III Segunda Federación. Spotkanie, rozegrane na Estadi Balear, zakończyło się porażką 1:0 w bardzo wyrównanym i zaciętym pojedynku, który rozstrzygnął się po niefortunnej akcji w samej końcówce.

Rezerwy Valencii przystępowały do tego starcia z zamiarem podtrzymania dobrej passy w 2026 rokupięciu kolejek bez porażki – świadome jednocześnie skali wyzwania, jakim był pojedynek z wiceliderem i jednym z najlepszych gospodarzy Grupy III. Od pierwszych minut VCF Mestalla podjęła walkę o posiadanie piłki, choć bez wypracowania realnego zagrożenia pod bramką rywala.

Pierwsze sytuacje należały do gospodarzy: Bonet uderzył, lecz Panach zdołał zablokować strzał, a chwilę później Moha posłał piłkę nad poprzeczką bramki Raúla Jiméneza. Odpowiedź VCF Mestalla przyszła po akcji Davida Otorbiego, ustawionego tym razem na lewym skrzydle – jego strzał zatrzymał Pablo García, który kilka minut później miał kłopoty pod pressingiem Mario Domíngueza i był bliski straty gola.

Do przerwy bramki nie padły, choć w końcówce pierwszej połowy Atlético Baleares zwiększyło napór. Natrafiło jednak na solidną defensywę Valencii, w której Wanjala zadebiutował w wyjściowym składzie, tworząc parę stoperów z Alejandro Panachem.

Po zmianie stron VCF Mestalla wyszła z większą inicjatywą w posiadaniu, a długie fragmenty gry w pierwszych minutach drugiej połowy zakończyły się strzałem Javiego Navarro, a następnie uderzeniem Víctora JR.

Przewaga ta przełożyła się również na groźne akcje skrzydłamiDavid Otorbi posyłał niebezpieczne dośrodkowania, których Mario Domínguez nie zdołał jednak zamienić na gola. Gospodarze odpowiedzieli uderzeniem Alejandro Péreza w poprzeczkę, na co VCF Mestalla odparła kolejnym bardzo groźnym rajdem Otorbiego.

Gol gospodarzy

Decydujący moment nadszedł w końcówce meczu, gdy Atlético Baleares wykorzystało pechową akcję, obejmując prowadzenie i przechylając szalę zwycięstwa w spotkaniu, które do tego momentu pozostawało idealnie wyrównane. VCF Mestalla miała jeszcze znakomitą okazję na wyrównanie po kontrze: odbiór Javiego Navarro, prowadzenie Marca Jurado, udział Aimara Blázqueza i Otorbiego, który uderzył wprost w bramkarza gospodarzy – podobnie jak kilka minut później, gdy znów natrafił na golkipera.

Rezerwy Valencii walczyły do ostatniego gwizdka, a trener Miguel Ángel Angulo sięgnął po potrójną zmianę, wpuszczając na boisko Guilaberta, Rodrigo Gamóna i Lucasa Núñeza, którzy dołączyli do Mayssama Benamy. Dla Benamy był to oficjalny debiut w meczu o stawkę w barwach VCF Mestalla.

Mimo porażki, postawa zespołu, rywalizacja jak równy z równym z jednym z faworytów grupy oraz konsekwentna gra do końca pozostawiają pozytywne wnioski przed kolejnymi spotkaniami sezonu.