Układanka w pionie sportowym wciąż nie została rozwiązana

  • Valencia CF bada rynek, aby wzmocnić strukturę sportową, która by odzwierciedlała nowe ambicje klubu z Mestalla.

Valencia CF nadal nie potrafi znaleźć brakującego elementu, który pozwoliłby domknąć strukturę pionu sportowego. Po zakontraktowaniu Isei, Hans Gilhaus oraz Andrés Zamora klub – jak zapowiadał Gourlay – w terminie „30 lub 60 dni” (który już minął) poszukiwał osoby odpowiedzialnej za kontrolę rynku krajowego. Jednak pierwotne plany uległy zmianie i obecnie analizowany jest rynek bez większych ograniczeń.

Na ten moment klub nie działa pod presją czasu i woli dokładnie trafić z wyborem, tak aby profil poszukiwanego idealnie odpowiadał osobie, która wzmocni nową strukturę sportową. Ta zdążyła już wykonać część pracy przed kolejnym latem, realizując transfery takie jak Dieng czy De Haas.

Poszukiwana postać ma zajmować miejsce pośrednie między Carlos Corberán a Gourlay, przy jednoczesnej świadomości wpływu obu na decyzje transferowe. Ma to być ktoś, kto będzie współpracował z obecnym zespołem, ale jego rola nie będzie odpowiadać klasycznemu modelowi dyrektora sportowego.

Na stole w Valencii CF pojawiło się wiele nazwisk – klub kontaktował się z kandydatami, sondując ich dostępność, ale nie podjął jeszcze żadnej konkretnej decyzji. Wśród rozważanych profili znajdują się m.in. dyrektorzy sportowi tacy jak Mikel Martija czy osoby pracujące w strukturach czołowych europejskich klubów, jak Kiko Espinar, związany z Liverpool FC od ponad dekady. Ten ostatni łączy cechy szczególnie cenione przez Valencię: doskonałą znajomość rynku hiszpańskiego oraz kontakty umożliwiające współpracę z największymi klubami Europy, zwłaszcza z Premier League. To nazwiska, które budzą zainteresowanie, lecz ostateczna decyzja wciąż nie zapadła.

Brak presji związanej z walką o utrzymanie – której Valencia CF uniknęła w ostatnich kolejkach – pozwala Gourlayowi spokojnie pracować nad zatrudnieniem osoby, która pomoże klubowi wrócić do europejskich pucharów „w ciągu dwóch okien transferowych”. To właśnie taki horyzont czasowy wyznaczył nowy CEO, obejmując stanowisko i prosząc kibiców o cierpliwość.

Mimo że kolejne okno transferowe zbliża się wielkimi krokami, decyzja nie zostanie podjęta pochopnie. Dopóki nie będzie pełnej pewności co do właściwego wyboru, Szkot nie wskaże ostatniego brakującego elementu pionu sportowego.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za komentarze.x