Valencia CF poważnie rozważa opcje na prawą obronę

  • “Nietoperze” nadal bardzo uważnie obserwują Andrésa Garcíę w poszukiwaniach nowej „dwójki”, a wśród innych wyróżniających się kandydatów znajduje się także Maffeo.
  • Prawy obrońca z Walencji, obecnie zawodnik Aston Villi, który chce zwiększyć liczbę minut spędzanych na boisku, wzbudza również poważne zainteresowanie Realu Betis.
  • Víctor Gómez, którego sztab szkoleniowy również monitorował w ostatnich tygodniach, będzie miał wysoką cenę wyjściową w Sportingu Braga.

Pozycja prawego obrońcy to miejsce, na którym Valencia CF najbardziej cierpiała i wciąż cierpi w sezonie 2025/26. Kontuzje oraz nierówna forma Dimitriego Foulquiera i Thierry’ego Rendalla doprowadziły 23 lutego do sprowadzenia tymczasowego rozwiązania w postaci Renzo Saravii, który wciąż nie zadebiutował i nie wiadomo, czy zrobi to przed wygaśnięciem jego kontraktu 30 czerwca.

Potrzeba odświeżenia prawej strony defensywy w letnim oknie transferowym jest maksymalnie pilna i – jak ustalił dziennik “SUPER” – od kilku tygodni otwarto kilka ścieżek działania. Jedną z preferowanych opcji jest właśnie Hiszpan z Aston Villi, Andrés García (Villar del Arzobispo, 7.02.2003). Były piłkarz Levante UD już wcześniej znajdował się na liście życzeń Valencii, między innymi zimą, gdy prawa strona defensywy nie była jeszcze priorytetem. Wówczas jednak Unai Emery wolał, by zawodnik nie odchodził w połowie sezonu, w którym „The Villans” mieli przed sobą bardzo napięty terminarz – walkę o miejsca premiowane grą w Lidze Mistrzów w Premier League, rywalizację w UEFA Europa League, gdzie dotarli do półfinału, oraz FA Cup, z którego odpadli w lutym.

Sztab techniczny i skauci Valencia CF pracują nad różnymi opcjami i profilami zawodników na prawą stronę obrony. W ostatnim czasie coraz bardziej realny staje się scenariusz, w którym zespół Carlosa Corberána będzie potrzebował aż dwóch wzmocnień na tę pozycję. Rozmowy dotyczące przedłużenia umowy Thierry’ego utknęły w martwym punkcie i obecnie szanse na odnowienie kontraktu wydają się niewielkie. Z kolei mimo umowy ważnej do 2027 roku klub planuje spotkać się z agentami Foulquiera i zasugerować Gwadelupczykowi wysłuchanie ofert w poszukiwaniu rozwiązania satysfakcjonującego wszystkie strony.

Na dziś przewidywania wskazują na gruntowną przebudowę prawej obrony. To, jak daleko ona zajdzie, będzie jednak w dużej mierze zależało od warunków ekonomicznych, na jakich klub kontrolowany przez głównego akcjonariusza Petera Lima zdecyduje się działać. Dobrym przykładem tego, jak ograniczenia obecnego zarządzania zmieniają pierwotne plany, było poprzednie lato. Trener chciał wówczas pozyskać dwóch środkowych obrońców w miejsce Yarka i Mosquery, a ostatecznie przybył tylko jeden – José Copete.

Nazwiska na stole w kontekście dwóch możliwych transferów

W każdym razie działacze i trenerzy analizują obecnie rynek w poszukiwaniu prawych obrońców o różnych profilach taktycznych i odmiennych warunkach odejścia z obecnych klubów. Oprócz Andrésa Garcíi wysoko stoi kandydatura piłkarza RCD Mallorca, Pablo Maffeo, a trzecim nazwiskiem, które również się podoba, jest Víctor Gómez. Jego rozwój w Sportingu Braga sprawia jednak, że stał się zawodnikiem trudnym do wyciągnięcia i bardzo cenionym. Portugalczycy będą żądać za piłkarza z kontraktem do 2028 roku kwoty znacznie przekraczającej pięć milionów euro. Latem odrzucili ofertę Spartaka Moskwa opiewającą na ponad siedem milionów. Warto też dodać, że Real Sociedad i największe kluby portugalskiego futbolu również uważnie śledzą tego 26-letniego Katalończyka, wychowanka Espanyolu.

Betis także walczy o Andrésa

Opcja z Andrésem Garcíą odpowiada Valencii zarówno pod względem sportowym, jak i ekonomicznym, ponieważ jeśli Unai Emery da zielone światło, walencjański piłkarz mógłby trafić na Mestalla na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. To formuła często stosowana przez klub z Mestalla, a dla samego zawodnika byłaby szansą na odzyskanie roli, którą stracił w Premier League po tym, jak Aston Villa zapłaciła za niego Levante UD w styczniu 2025 roku siedem milionów euro, plus 2,5 miliona w bonusach i 15 procent od przyszłej sprzedaży.

W tym sezonie, również z powodu pecha związanego z kontuzjami, jego udział w grze zmalał ze względu na silną konkurencję ze strony Matty’ego Casha. Choć klub Emery’ego uchodzi za przyjazny Valencii, Ron Gourlay, dyrektor generalny ds. piłki nożnej, będzie musiał działać szybko, ponieważ złożoność tej operacji – poza faktem, że latem trener mógłby być bardziej otwarty na odejście zawodnika – wynika również z zainteresowania Realu Betis 23-letnim bocznym obrońcą.

Piętnaście miesięcy temu Andrés García stał się czwartym najdroższym transferem w historii Levante po Lermie, Boatengu i Keylorze Navasie. Wystarczyło mu 50 występów w pierwszym zespole „granotas” – 47 w LaLiga Hypermotion i trzy w Pucharze – aby klub ze ścisłej czołówki Premier League zdecydował się mocno postawić na bocznego defensora, który błyszczał również dzięki efektownym golom. Walencjanin, pierwszy Hiszpan, któremu udało się przeskoczyć bezpośrednio z Segunda División do angielskiej ekstraklasy, wzbudził zainteresowanie elitarnych klubów dzięki naturalnemu talentowi do podłączania się do ataku i prezentowania się jako wahadłowy o ogromnym zasięgu.

Maffeo również bardzo wysoko na liście

Podobnie jak Andrés García, także Pablo Maffeo znajduje się obecnie bardzo wysoko na liście prawych obrońców. Dopóki nie rozstrzygnie się kwestia utrzymania Mallorki i Valencii – które zresztą zmierzą się ze sobą już w najbliższy wtorek – nie należy oczekiwać istotnych postępów w budowie kadry. Sam fakt, że klub z Walencji chce rozpocząć letnie ruchy właśnie od prawej obrony, po sprowadzeniu Justina de Haasa i Aliou Dienga, mówi jednak bardzo wiele.

Po przeciętnym sezonie zmiana trenera na wyspie wpłynęła bardzo pozytywnie na Maffeo, który pod wodzą Demichelisa przeżywa obecnie najlepszy moment w sezonie 2025/26. Obrońca z Sant Joan Despí ma szczególną więź z Walencją, ponieważ mieszka tam jego córka. W przeszłości Nottingham Forest złożyło za niego ofertę w wysokości 5,8 miliona euro, ale Mallorca powiedziała „nie”. Za kilka miesięcy, nawet jeśli klub utrzyma się w Primera División, oczekiwania „bermellones” będą niższe w przypadku prawego obrońcy, którego kontrakt obowiązuje do 2027 roku.

Sztab nie zapomina o Nedeljkoviciu

SUPER potwierdza również, że Andrés García, Pablo Maffeo, Víctor Gómez, a także młody Serb Kosta Nedeljkovic, to boczni obrońcy, których Valencia CF monitoruje od kilku tygodni i uważnie śledzi ich rozwój. Nedeljkovic, który praktycznie nie gra podczas wypożyczenia do RB Lipsk i był nękany kontuzjami kolana oraz pleców, był już dogadany w styczniu pod warunkiem, że trafi do klubu jako zawodnik z miejscem w kadrze sub-23. Jego serbskie obywatelstwo nie pozwalało jednak na to w świetle obowiązujących przepisów.

0 0 głosy
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacje zwrotne Inline
Wyświetl wszystkie komentarze
0
Będę wdzięczny za komentarze.x