Valencia CF przygotowuje eksperymentalną linię obrony na derby

  • Liczne kontuzje na prawej obronie oraz zawieszenie José Copete sprawiają, że Carlos Corberán ma bardzo ograniczone pole manewru i wystawi czteroosobową linię obrony, której ten zespół jeszcze nie wystąpił.

Valencia CF zmierzy się z Levante UD w dramatycznym momencie, zarówno pod względem wyników, jak i ogólnych odczuć wokół drużyny. Gdy wszystko zaczyna iść nie po myśli, kolejne problemy zdają się tylko potęgować trudności — a kontuzje stały się w tym sezonie prawdziwą zmorą zespołu z Mestalla. Do tego stopnia, że w 24. kolejce Carlos Corberán będzie zmuszony postawić na zupełnie nową defensywę w starciu z lokalnym rywalem.

Na początek warto zaznaczyć, że urazy Dimitriego Foulquiera, Thierry’ego Rendalla, Rubéna Iranzo oraz Miguela Monferrera — dwóch prawych obrońców pierwszego zespołu i dwóch z rezerw — drastycznie ograniczają dostępne opcje. Na tym problemy się nie kończą, ponieważ w środku obrony nie będzie można skorzystać z José Copete, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek.

Ponownie Unai Núñez

Z niemal stuprocentowym prawdopodobieństwem Unai Núñez ponownie zajmie prawą stronę defensywy. Bask już wystąpił tam przeciwko Realowi Madryt, czuł się komfortowo i dysponuje dużym doświadczeniem na najwyższym poziomie. Jego wybitnie defensywny profil będzie jednak wymagał wsparcia ze strony Luisa Riojy, który w wielu fragmentach spotkania wcieli się w rolę wahadłowego. Takie ustawienie umożliwi również José Luis Gayà grę wyżej po lewej stronie, ponieważ formacja ta łatwo przechodzi w ustawienie z trójką stoperów, gdy zajdzie taka potrzeba.

Przesunięcie Núñeza na bok rozwiązuje wątpliwości w centrum obrony. César Tárrega zagra u boku Eraya Cömerta i wróci do wyjściowego składu po czterech meczach przerwy. Hiszpan z Walencji, jeden z najlepszych zawodników poprzedniego sezonu, nie znajduje się obecnie w szczytowej formie, ale derby dają mu złotą okazję, by nie tylko się odbudować, lecz także ponownie stać się liderem defensywy, rolą, z którą rozpoczynał sezon.

Moment Tárregi

Obrońca podpisał nowy kontrakt latem, po imponującym kroku naprzód w bardzo trudnych okolicznościach poprzedniego sezonu. Jednak zła passa zespołu, sprzedaż Cristhiana Mosquery oraz problemy zdrowotne nie pozwoliły mu utrzymać wysokiego poziomu, a błędy w kilku spotkaniach sprawiły, że znalazł się pod ostrzałem krytyki. Po okresie mniejszej roli w zespole, kontuzje stawiają go przed kluczowym momentem, zarówno dla drużyny, jak i dla niego samego — momentem, w którym może stać się jednym z symboli sportowej reakcji.

Czwórka obrońców bez precedensu…

Linia złożona z Gayi, Tárregi, Cömerta i Núñeza jest całkowicie nowa w obecnym sezonie, z aż trzema prawonożnymi środkowymi obrońcami w jednym składzie. Taki wariant będzie obowiązywał do czasu sfinalizowania transferu wolnego prawego obrońcy, nad którym klub intensywnie pracuje — co Corberán potwierdził po operacji Foulquiera.

… i wymuszona

Poza tym ustawieniem Corberán praktycznie nie ma alternatyw. Jedynymi innymi scenariuszami byłyby przesunięcie Pepelu do środka obrony lub debiut na prawej obronie Aaróna Mayola, nominalnego pivota z Juvenilu, który znalazł się w kadrze meczowej jako awaryjna opcja. Wszystko wskazuje jednak na to, że od pierwszej minuty trener nie zdecyduje się na tak radykalne rozwiązania. Młody zawodnik od kilku tygodni trenuje z pierwszym zespołem, a klub informował już wcześniej, że cieszy się zaufaniem szkoleniowca.

Opcja Saravii na rynku

Jak informowała Tribuna Deportiva, a potwierdził dziennik SUPER, Valencia CF prowadzi rozmowy z zawodnikiem i jego agentami w sprawie Renzo Saravia. Klub zamierza sfinalizować jego pozyskanie po dopełnieniu formalności związanych z wyrejestrowaniem Foulquiera. Raporty medyczne po operacji zawodnika z Gwadelupy wskazują, że jego przerwa potrwa ponad cztery miesiące, dlatego nie przewiduje się komplikacji proceduralnych w LaLiga.

0 0 głosy
Article Rating
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
LukasZ_NS
LukasZ_NS
4 miesięcy temu

Saravia? To chyba weszli na transfermarkt na zawodnikow bez klubu i pierwszego lepszego według wartości wzięli 😀

Jest jeszcze Mattia De Sciglio czy Martín Montoya, szału nie ma…